ebnfernas

Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Rys historyczny rozwoju bankowości islamskiej

In Uncategorized on Marzec 29, 2011 at 09:58

Idea finansów islamskich sięga VII w. n. e., chociaż jej odrodzenie w czasach współczesnych nastąpiło stosunkowo niedawno. „Nowoczesne finanse islamskie” miały swój początek w latach 60-tych XX w. Były wówczas postrzegane jako zjawisko spektakularne ale również niejednorodne[1]. Można wyróżnić dwa ważne  okresy w ewolucji współczesnych finansów islamskich:

1) Od drugiej połowy lat 50-tych do końca lat 70-tych (obejmujące narodziny tego zjawiska)

oraz

2) Od początku lat 80-tych do dziś (obejmujące jego rozwój).

Narodziny współczesnych finansów islamskich (od lat 50-tych do 70-tych XX w.)

Od początku lat 50-tych XX w. niewielka grupa naukowców i myślicieli islamskich zastanawiała się nad stworzeniem teoretycznych podstaw systemu finansowego, stanowiącego alternatywę wobec systemu tradycyjnego i będącego jednocześnie zgodnym z naukami Koranu. Kilka lat później idea ta została zrealizowana poprzez założenie:

– Funduszu Pielgrzymkowego w Malezji w 1956 r. (Tabung Haji), oraz

– Egipskiego Towarzystwa Oszczędnościowego w Mit Chmar w 1963 r.

Już te dwie pierwsze islamskie instytucje finansowe pokazują swoistą niejednorodność, charakteryzującą sektor islamski do dziś. Pomimo, że cel ich założenia był podobny (stworzenie ludności wykluczonej z systemu bankowego warunków finansowych umożliwiających rozwój i nie stojących w sprzeczności z zasadami islamu), to podejmowały one różne formy działania. Fundusz Pielgrzymkowy, zainicjowany i finansowany przez malezyjskie władze publiczne, inwestował kapitał pochodzący z wielu drobnych depozytów oszczędnościowych w duże przedsięwzięcia przemysłowe, rolne i budowlane. Rozwojowi tej instytucji towarzyszyło rozbudowane prawodawstwo oraz szeroko zakrojona autonomia w podejmowaniu decyzji. Z kolei Egipskie Towarzystwo Oszczędnościowe, powstałe z inicjatywy prywatnej (jego założycielem był Achmed al Najjar uważany za „ojca bankowości islamskiej”) inwestowało zebrane oszczędności głównie w małe przedsięwzięcia lokalne, związane przeważnie z rolnictwem północnego Egiptu[2]. Depozyty finansowały kredyty, udzielane na zasadzie udziału w zyskach i stratach. Do banku zaczęły napływać pieniądze „spod poduszki”, które służyły finansowaniu małych przedsiębiorstw oraz handlu[3]. Wbrew początkowej idei, w myśl której bank ten miał przyciągać ludność wiejską, odseparowaną od usług finansowych albo ze względu na brak zaufania do instytucji finansowych, albo ze względu na brak takich instytucji w ich najbliższym otoczeniu, Egipskie Towarzystwo Oszczędnościowe zgromadziło większość społeczeństwa kraju[4]. W późniejszym okresie, instytucja ta została upaństwowiona i połączyła się z Bankiem Oszczędnościowym w Nasser.

Przez długi czas bank islamski traktowany był jako swoistego rodzaju eksperyment. Dopiero w połowie lat siedemdziesiątych, islamskie instytucje finansowe zaczęły pojawiać się w wielu krajach muzułmańskich. Wskazuje się na pewien czynnik, który miał wpływ na to zjawisko. Mianowicie, lata siedemdziesiąte to okres dwóch szoków naftowych, których konsekwencją był odpływ pieniędzy z krajów konsumujących do krajów produkujących „czarne złoto” (a więc przede wszystkim krajów muzułmańskich). Przyczyniło się to do wzrostu dochodu per capita w tych ostatnich, co skłoniło wielu ich obywateli do szukania alternatywnych form oszczędzania i inwestowania, zgodnych z zasadami islamu. Ponadto, drugi szok naftowy wiązał się z rewolucją irańską i powstaniem pierwszej republiki islamskiej, co odnowiło praktykę religijną wielu muzułmanów. Trend ten przeniósł się na wiele innych krajów, w których zaczęły powstawać instytucje finansowe, oferujące produkty zgodne z naukami islamu. Niektóre islamskie instytucje finansowe, powstałe w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, przetrwały do dziś (np. Fundusz Pielgrzymkowy w Malezji czy Islamski Bank Rozwoju- IDB), a niektóre ogłosiły upadłość (Bank Kredytu i Handlu Międzynarodowego- BCCI zlikwidowany w 1991 r.)[5].

W połowie lat 70-tych rozpoczęły się wzmożone analizy i badania prowadzone przez ekonomistów zachodnich w celu sprawdzenia możliwości funkcjonowania systemu finansowego działającego bez odsetek. Wnioski, które zostały sformułowane przez nich w tym czasie można przedstawić następująco:

– Zerowa stopa procentowa oznacza nieskończenie wysoki popyt na fundusze pożyczkowe oraz zerową ich podaż;

– System działający bez odsetek nie jest zdolny zapewnić równowagi pomiędzy popytem a podażą funduszy pożyczkowych;

– Zerowa stopa procentowa oznacza zerowy poziom oszczędności;

– Zerowy poziom oszczędności skutkuje brakiem inwestycji i zahamowaniem wzrostu gospodarczego;

– Dopóki instrumenty zarządzania płynnością nie mogą funkcjonować bez z góry określonej stałej stopy procentowej, prowadzenie polityki pieniężnej jest niemożliwe;

– W krajach, które przyjmą system finansowy działający bez odsetek dojdzie do jednokierunkowego odpływu kapitału[6].

Wymienione wyżej tezy zostały diametralnie zmienione po przeprowadzeniu szeregu badań w oparciu o współczesne teorie finansowe i gospodarcze w połowie lat 80-tych.

 Jeszcze w latach 50-tych i 60-tych L. Metzger z Uniwersytetu w Chicago zaproponował alternatywny system bankowy, w którym kontrakty  bazują na udziale w kapitale bardziej niż na długu i w którym nominalna wartość pasywów nie jest zagwarantowana, ale ściśle wiąże się z nominalną wartością aktywów. Metzger pokazał, że tego typu system nie charakteryzuje się taką niestabilnością jak konwencjonalny system bankowy. Dwadzieścia lat później M. Khan pokazał podobieństwo modelu zaproponowanego przez L. Metzgera do modelu finansów islamskich. Używając bazowego modelu Metzgera, Khan pokazał, że system finansów islamskich jest bardziej stabilny niż system konwencjonalny.

 

Rozwój współczesnych finansów islamskich (od lat 80-tych do dziś)

Lata 80-te i 90-te XX wieku były okresem wyraźnego wzrostu ilości i znaczenia islamskich instytucji finansowych. Przyczyniły się do tego zmiany zachodzące w globalnym środowisku ekonomicznym, do których zalicza się:

– zmianę struktury oraz spadek dochodów dużych instytucji kredytowych;

– tendencję do liberalizacji i deregulacji procesów gospodarczych w ujęciu globalnym;

– postęp w dziedzinie inżynierii finansowej.

Wszystkie te zjawiska sprzyjały rozwojowi alternatywnych instrumentów finansowych, w tym instrumentów zgodnych z naukami islamu.

Lata 80-te i 90-te to okres głębokich zmian zachodzących w obrębie funkcjonowania i organizacji islamskich instytucji finansowych, które zaczęły rozwijać się w sposób bardzo zróżnicowany i zdecentralizowany, pojawiając się na całym świecie. Przyczyniły się do tego badania prowadzone przez zachodnich naukowców, które zmieniły dotychczasowe poglądy na temat funkcjonowania systemu finansowego  działającego bez odsetek. Badanie te przeprowadzone począwszy od 1988 r. dowiodły, że:

– Współczesny system finansowy może funkcjonować bez nominalnej stałej stopy procentowej określonej ex ante; Żadna zadowalająca teoria nie wyjaśnia potrzeby stosowania nominalnej stopy procentowej określonej ex ante;

– Zaniechanie określania nominalnej stałej stopy procentowej ex ante ( i wykluczenie przez to instrumentów dłużnych) nie oznacza braku możliwości czerpania zysku z kapitału;

– Stopa zwrotu z kapitału jest określona ex post i zależy od stopy zwrotu z danego przedsięwzięcia, w które zainwestowano kapitał;

– Oczekiwana stopa zwrotu wpływa na poziom oszczędności, dlatego teza mówiąca o tym, że w przypadku eliminacji stopy procentowej określonej ex ante oszczędności i inwestycje osiągną poziom zerowy, jest nieprawdziwa;

– System działający bez określania nominalnej stałej stopy procentowej ex ante może przyczynić się do osiągnięcia dodatniego wzrostu gospodarczego;

– W makroekonomicznym modelu gospodarki otwartej funkcjonującej bez stałej stopy procentowej określanej ex ante, ale wykazującej pozytywny zwrot z inwestycji określony ex post, teza o jednokierunkowym odpływie kapitału nie jest prawdziwa.

Od wczesnych lat 90-tych było już jasne, że islamski system finansowy nie tylko jest teoretycznie spójny ale również bardzo dobrze funkcjonuje w praktyce. Dowodem na to jest szybki rozwój finansów islamskich w latach 90-tych.

Faza narodzin współczesnych finansów islamskich cechowała się niewielką ilością instytucji działających głównie w Arabii Saudyjskiej, Egipcie i Pakistanie. W kolejnej fazie (rozwoju współczesnych finansów islamskich) powstało wiele nowych instytucji w kolejnych państwach (m.in. w Azji Południowo- Wschodniej i Europie Zachodniej). Finanse islamskie zmieniły w tym czasie również obszar swojego działania. Z początkowej działalności czysto bankowej przeszły do zarządzania funduszami przedsiębiorstw i działalności ubezpieczeniowej[7].

Rozwój bankowości islamskiej na początku lat 80-tych był silnie związany z koncepcją kontraktu finansowego murabaha, opartego na marży. Korzyścią dla przedsiębiorcy wynikającą z tego kontraktu była możliwość nabycia określonego dobra za pośrednictwem banku, który do ceny danego dobra doliczał określoną marżę i sprzedawał je klientowi. Zapłata mogła być odroczona w czasie. Warty podkreślenia jest fakt, że kontrakt murabaha kreuje dług, ale w porównaniu do finansowania opartego na udziale w zyskach  i stratach, jest o wiele bezpieczniejszy dla banku. W przeciągu kilku lat, kontrakt murabaha stał się najpopularniejszą formą finansowania, stosowaną przez banki islamskie, spychając na dalszy plan finansowanie oparte  na udziale w zyskach i stratach (stanowiło ono wówczas niespełna 10% wszystkich operacji banków islamskich). To właśnie kontrakt murabaha stał się przyczyną rozwoju finansów islamskich w nadchodzących latach.

W latach 90-tych, islamskie instytucje finansowe powstały m.in. w krajach Zatoki Perskiej, takich jak Bahrajn, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wraz z rozwojem islamskich instytucji finansowych na całym świecie i rosnącą wartością funduszy, którymi zarządzały, na rynek weszli również międzynarodowi gracze finansowi.

Na rozwój finansów islamskich po 2000 r. wpływ miały dwa główne czynniki:

– przepływ kapitału właścicieli muzułmańskich z krajów zachodnich do państw rodzimych, oraz

– znaczący wzrost oszczędności w krajach Bliskiego Wschodu.

Procesy te przyczyniły się do wzrostu wskaźnika PKB per capita w krajach muzułmańskich, a szczególnie w krajach eksportujących ropę naftową. Wzrost zamożności społeczeństwa muzułmańskiego skutkowało z kolei większym zainteresowaniem  alternatywnymi formami inwestowania i oszczędzania, zgodnymi z zasadami islamu.

 Autor: Adelina D.


[1] O. Pastré, K. Gecheva La Finance Islamique à la Croisée des Chemins ; “Revue d’Economie Financière”; s.199.

[2] Jak wyżej s. 199-200.

[3] S. Heffernan Nowoczesna bankowość; Wyd. Nauk. PWN, Warszawa 2007; s. 398.

[4] M. Akacem and L. Gilliam Principles of Islamic Banking: Debt versus Equity Financing; “Middle East Policy”; Vol.IX, nr 1., 2002; 136.

[5] O. Pastré, K. Gecheva ; op.cit. ; s.200.

[6] H. Van Greuning, Z. Iqbal Risk analysis for Islamic Banks; The World Bank, Washington; 2008; s. 10.

[7]  O. Pastré, K. Gecheva; op.cit.;s. 200-201.

Reklamy

Sny

In Uncategorized on Marzec 24, 2011 at 15:06

Bismillahir rahmanir raheem

„Czy są jednakowi – niewidomy i widzący jasno? Albo czy ciemności i światło są jednakowe?”

(Qur’an: al-Ra’ad; 13:16)

„Niewidomy nie jest równy temu, który widzi; ani ciemność i światło”

(Qur’an: al-Fatir; 35:19-20)

Sny to widzenia, obrazy, projekcje, które śnimy. Mają one różne znaczenia i kategorie,  nie wszystkie sny są błogosławieństwem od Allaha, zaś te które nim są, to sny dobre i prawdziwe – są znane jako al-baszarat.

Dobre i prawdziwe sny są jedną częścią z czterdziestu-sześciu cech proroctwa (Bukhari).

Każdy miewa sny, sny przyjemne i nieprzyjemne, takie które nam sprawiają przyjemność i takie które napawają nas strachem, są też takie sny które się spełniają – czasem te sny (tzw. sny prorocze) są dosłowne a czasem (najczęściej) wymagają umiejętnej interpretacji. Nasuwa sie pytanie – kto zasługuje na jakie sny, kiedy się śni sny prorocze? Nie ma najmniejszych wątpliwości, że Allah decyduje, o rodzajach snów i osobach, które te sny śnią, ale można poczynić starania, aby otrzymać więcej lub wyłącznie dobre sny.

Postaram się odpowiedzieć na pytanie: jak zamienić złe sny na dobre oraz w jaki sposób można sobie zasłużyć na al-baszarat (dobre nowiny). Poniższy tekst został napisany za pomocą książki „Dreams in Islam”, autorstwa Maulana Imran Hosein (http://www.imranhosein.org/books/124-dreams-in-islam-.html).

Klasyfikacja snów w Islamie

 

1. Sny dobre, mile, przyjemne zwiastujące dobre nowiny zsyłane są od Allah (SWA);

2. Sny złe, ciężkie, straszne, wywołujące ból i niepokój pochodzą od szatana;

3. Sny będące sugestia i projekcją własnego umysłu, wywodzące się z naszego nafs (w tym przypadku brak jedno jednolitego stanowiska, czy ostatni rodzaj klasyfikacji wywodzi sie od Proroka (SAWS) czy od Ibn Sirin)

“Abu Huraira przekazał że Prorok (SAWS) powiedział:

Kiedy Godzina się zbliży, mało który sen wiernego będzie nieprawdziwy. Najprawdziwsza wizja będzie należała do tego który ma najprawdziwszą mowę, dlatego że wizja muzułmanina jest jedną częścią z czterdziestu-pięciu części; istnieją trzy typy snów: 1. ‚dobre’ sny które są dobrymi nowinami (buszra) od Allaha; 2. ‚zły’ sen  który powoduje ból jest od szatana; a 3. jest sugestią własnego umysłu. Więc ten kto widzi nieprzyjemny sen powinien zrobić modlitwę i nie powinien nikomu o tym śnie opowiadać; i (Prorok – SAWS) dodał „chcę widzieć kajdany (we śnie) ale nie lubię nosić naszyjnika, dlatego że kajdany są znakiem religijnej wytrwałości. Narrator dodał: Nie wiem czy to jest częścią hadisu czy słowa Ibn Sirina.”(Muslim, podobne w Bukhari)

Przekazał Abu Huraira: „Wysłannik Allaha (SAWS) powiedział: „(Dobry) sen prawowiernego to część czterdziestu sześciu części proroctwa” (Bukhari 6988)

“Abu Hurairah przekazał: Po zakończeniu porannej modlitwy Prorok (SAWS) pytał czy ktokolwiek widział jakiś sen, i dodawał: po mnie nic nie zostanie z proroctwa poza dobrymi snami.” (Muwatta, Imam Malick)

Sny dobre…proroctwa, wizje, przepowiednie

Szejch Abdul Ghani al-Nabulsi na początku swojej książki Ta’teer al-Anaam fi tafseer al-Ahlaam wymienił hadis Proroka (SAWS):  

„Ktokolwiek nie wieży w ‚dobre i prawdziwe’ sny (R’uja al Saliha) z pewnością nie wieży w Allaha ani w Dzień [Sądu Ostatecznego]”

Prorok opisał jakie sny należą najlepszych:

„Najlepsze ze wszystkich snów to te gdzie widzisz swojego Pana, lub swojego Proroka, lub swoich Muzułmańskich rodziców.”

Widzieć Proroka (SAWS) we śnie:

„Ten kto ujrzał mnie we śnie na prawdę mnie ujrzał, albowiem szatan nie może przybrać mojej postaci.”

Abu Hurairah przekazał że Prorok powiedział „Ktokolwiek mnie zobaczy we śnie, zobaczy mnie będąc obudzonym” (czyli, prawdopodobnie Proroka (SAWS) można zobaczyć poprzez wizję; wizje i sny są podobne do siebie.

Przekazał Abu Qatada: Prorok (SAWS) powiedział: „Kto ujrzy mnie (we śnie) ujrzy mnie naprawdę.” (Bukhari 6996)

Sny zle, mroczne sny…

Do tej kategorii zaliczamy omamy senne, sny, których się boimy, wywołujące w nas strach, przerażenie, ból. Złym snem może być sen, kiedy mężowi śni się, że żona go zdradza. Zsyłając zły sen, szatan bawi sie któremu, go (zły sen) zsyła. Pewnego razu ktoś powiedział Prorokowi (SAWS) o swoim śnie. We śnie ten człowiek ścigał swoją głowę tak jak by była odcięta. Słuchając opis Prorok (SAWS) się uśmiał i powiedział, że, kiedy szatan się z wami bawi podczas snu, nie opowiadajcie o tym śnie nikomu. (Muslim)

Przekazał Abu Qatada Al Ansari: „Słyszałem jak Wysłannik Allaha powiedział: ‚ dobry sen jest od Allaha a zły od szatana; zatem jeśli komuś z was przyśni się zły sen, który mu się nie spodoba, niech splunie w lewo i prosi Allaha o ochronę przed nim, aby mu nie zaszkodził’” (Bukhari)

W Islamie, zaleca si, wykonanie określonych czynności po przebudzeniu sie ze złego snu:

1. Nie dzielenie sie informacją o złym śnie z nikim,

2. Przed snem recytowanie ayatu Al-Kursi

zaleca się również, położenie się spać w stanie czystości rytualnej.

 Przekazał Abu Salama: śnił mi się sen, który przyprawiał mnie o chorobę, aż usłyszałem jak Abu Qatada mówił: „Mi również śnił się sen, który przyprawiał mnie o chorobę, aż usłyszałem jak Prorok mówił: „Dobry sen jest od Allaha, zatem jeśli ktoś z was ujrzy sen, który mu się podoba, nie powinien opowiadać go wszystkim lecz tylko tym, których kocha, a jeśli ujrzy sen, który mu się nie spodoba, wówczas powinien prosić Allaha ochronę  jego zła i od zła szatana, i splunąć trzy razy (w lewo) i nie powinien nikomu o nim mówić, wtedy mu nie zaszkodzi.” (Bukhari)

Pewien złodziej powiedział Muhammad Bin Sirin: „Kiedy idziesz spać recytuj Ajat-al-Kursi (2:255), bo wtedy stróż od Allaha będzie nad tobą czuwał, a szatan się do ciebie nie zbliży aż do wschodu słońca.”(Bukhari)

Sny wywodzące się z nafs

Czyli, sny pochodzące od naszego ja – są one wskaźnikiem stanu/zdrowia wnętrza osoby.

Niespełnione marzenia/chęci mogą zostać usatysfakcjonowane we śnie. Np. dziewczynka która często chciała zjeść loda z przejeżdżającej ciężarówki z lodami, której mamie ciągle brakuje pieniędzy na lody – z powodu ubóstwa. Wyśniona konsumpcja lodów może oznaczać, zaspokojenie określonego braku emocjonalnego, tęsknoty.

Mężczyzna który ma sny nt. złego seksualnego zachowania. Ten sam mężczyzna może wcale nie czynić tych złych uczynków – niemniej jednak przeżywa sny w których o nich wspomina. W tym przypadku sen jest lustrzanym odbiciem jego wewnętrznej rozwiązłości moralnego, nawet jeśli trzyma się reguł Islamu.

Sny i proroctwo

Doświadczenie Proroka (SAWS) wskazuje, że regularnie ukazujące się dobre i prawdziwe sny są znakiem coraz wyższych osiągnięć w rozwoju duchowym. Tę osiągnięcie (dobrych i prawdziwych snów) wydaje się być pozytywnym rezultatem wynikającym z tazkiyah (czyli, zmaganie w celu osiągnięcia czystości wewnętrznej).

Tutaj można się zastanowić na nad słowami Aiszy (ra), że: dla Proroka (SAWS) początek Boskiej Inspiracji się ukazywał za pomocą dobrych i prawych (prawdziwych) snów – podczas snu. Prorok nigdy nie miał snu poza gdy mu się okazał prawdziwy jak światło dzienne.”(Bukhari)

Jusuf (AS)

„Oto powiedział Józef do swego ojca: „O mój ojcze! Zobaczyłem jedenaście gwiazd i słońce, i księżyc;  widziałem je, jak mi wybijały pokłony.” On [Jakub (a.s.)] powiedział: „O mój synu! Nie opowiadaj tego widzenia twoim braciom, bo oni uknują przeciwko tobie podstęp. Zaprawdę, szatan jest dla człowieka wrogiem oczywistym! W ten sposób wybiera ciebie twój Pan i nauczy cię wyjaśnienia wydarzeń;”

Jusuf (as)- osiągnie sukces

jedenaście gwiazd- bracia Jusufa (as)

słońce i księżyc – rodzice

Z tego wydarzenia możemy wyciągnąć kolejne wnioski:

a) Jakub (as) zinterpretował sen

b) Jakub zrozumiał że wrogo nastawieni synowie też są w stanie zinterpretować sen

c) czyli religijni i nie-religijni ludzie są w stanie interpretować sny – stąd ostrzeżenie

Prorok (SAWS) powiedział „Dobre sny pochodzą od Allaha, więc jeśli ktoś z was widzi coś przyjemnego nie powinno się tego opowiadać nikomu poza osobą którą się kocha…” (Muslim)

Mama Musy (a.s.)

Sytuacja Mamy Musy (AS) – Faraon chciał egzekucji wszystkich nowo narodzonych Izraelskich chłopców.

Schowała Musę (AS) aż dostała wahi (inspiracja) od Allah:

„‚I objawiliśmy matce Mojżesza: „Karm go piersią, a kiedy się będziesz obawiać o niego, to wrzuć go w morze! Nie obawiaj się i nie smuć! My go tobie zwrócimy i uczynimy go jednym z posłańców.'” (Koran 28:7)

„‚Wrzuć go do skrzyni, potem wrzuć go w morze i niech morze wyrzuci go na brzeg. Niech zabierze go Mój i jego wróg!”‚ (Koran 20:39)

Sny budujące samopoczucie i morale

Sen potrafi podbudować morale, zmotywować do działania, pozytywny, dobry sen motywuje do działania i może mieć znaczenie wagi strategicznej, z racji na rodzaj objawienia sennego.

„Mieliście już znak  w dwóch oddziałach, które się spotkały: jeden oddział walczył na drodze Boga, a drugi pozostał niewierny. Ci ostatni widzieli na własne oczy, że tamtych było dwukrotnie więcej. Lecz Bóg wspiera Swoją pomocą tego, kogo chce.” (Koran 3:13)

„‚Oto we śnie pokazał ci ich Bóg niewielu. Jeśliby On pokazał ci ich wielu, stracilibyście odwagę i sprzeczalibyście się w tej sprawie. Lecz Bóg  dał uspokojenie: przecież On wie dobrze, co jest w piersiach (sercach)!  I oto On pokazał wam ich, kiedy spotkaliście się, jako nielicznych w waszych oczach, i podobnie pomniejszył was w ich oczach, aby móc rozstrzygnąć sprawę, która się miała dokonać. Do Boga powracają wszystkie sprawy!'” (Koran 8:43-44)

Traktat Hudajbija

Doskonałym przykładem snu o znaczeniu strategicznym jest sen jaki Prorok (SAWA) otrzymał od Allah, w chwili gdy muzułmanie wygnali Żydów z Mediny i skoncentrowali sie w Khaibar. Istniało duże prawdopodobieństwo, ze osłabieni Żydzi zawrą sojusz z Quraish, a to mogłoby oznaczać, że jeśli muzułmanie zaatakowaliby Khaibar, to Quraish ruszyliby na podbój Mediny. Nie atakując Khaibar, muzułmanie również mogliby znaleźć sie w trudnym położeniu. Odpowiedź i rozwiązanie sytuacji przyszło do Proroka (SAWA) we śnie. Strategiczne posunięcie – odprawienie Omry.

„Bóg uczynił prawdziwym dla Swego Posłańca widzenie prawdy: „Wy wejdziecie z pewnością bezpieczni do świętego Meczetu, jeśli Bóg zechce, z ogolonymi głowami i przyciętymi, nie obawiając się. On wiedział to, czego wy nie wiedzieliście, i przygotował, obok tego, bliskie zwycięstwo.'” (Koran 48:27)

Jak się zachować, kiedy ktoś mówi że widział sen

Adab (czyli, Islamskie zachowanie) w momencie gdy ktoś powie „Miałem sen” i chce go opowiedzieć to powiedzenie: Khair inshAllah (oby Allah chciał że to są dobre wieści).

Jak zasłużyć na dobre i prawdziwe sny

1. Upewnij się,  że Twoje życie przebiega zgodnie z zasadami Allaha

2. Usunąć ze swojego życia nienawiść, poczucia satysfakcji niepowodzeń innych osób, chciwość, bezwstydność seksualna

3. Praktykuj: post i dodatkowe modlitwy nocne

4. Wypełnić swoje serce miłością wobec tych wszystkich których Allah kocha.

5. Ustal tryb swojego dnia w taki sposób żeby brać małą drzemkę w popołudniu.

6. Żyj i jedz zdrowo:  kolację przed lub po Maghrib, albo powinien kompletnie zrezygnować z cięższego posiłku (na noc), uprawiaj sporty

7. Wysypiaj się

8. Recytuj sury al-Falak,  sura an-Nas przed snem, dla ochrony przed złem: Przekazała Aisza: kiedy Prorok (SAWS) szedł do łóżka, wydmuchiwał w swoje ręce recytując Mu’awidhat (Sura an-Nas i Sura al-Falak) potem ocierał rękoma swoje ciało” (w innych wersjach też pisze że Prorok wycierał całe swoje ciało)

9. Kładź się spać zachowując czystość rytualną

10. Spij na wszak lub prawym boku

11. Proś Allah (SWA) o dobry sen (szczerze). Osoba proszącą doświadczy głębokiego snu w pierwszej części nocy. Abdullah ibn Umar (ra) zrobił dokładnie to:

Przekazał Ibn Umar: Towarzyszom Wysłannika Allaha (SAWS) śniły się sny za życia Wysłannika Allaha, które opowiadali Wysłannikowi Allaha. Wysłannik Allaha wyjaśnił je, tak jak zażyczył sobie Allah. Byłem wtedy młodzieńcem i mieszkałem w meczecie dopóki się nie ożeniłem. Powiedziałem sobie:, „Jeśli jest we mnie, choć trochę dobra, ujrzę również to, co widzą ci ludzie.” Więc kiedy kładłem się do łóżka pewnej nocy, powiedziałem: „Allahu! Jeśli widzisz we mnie, choć trochę dobra, ześlij mi dobry sen.” Kiedy byłem w tym stanie, przyszli do mnie (we śnie) dwaj aniołowie. Każdy trzymał w ręce maczugę z żelaza, i zabrali mnie obaj do Piekła, a ja znajdowałem sie między nimi i prosiłem Allah: „Allahu! Proszę Cię o ochronę przed Piekłem.” Potem ujrzałem przed sobą innego anioła, który trzymał maczugę z żelaza w dłoni. Powiedział mi: „Nie obawiaj się, będziesz doskonałym człowiekiem, jeśli odmawiać będziesz więcej modlitw.” I zabrali mnie i zatrzymali na krawędzi Piekła, a zważcie, wyglądało ono w środku jak studnia i boczne słupy przypominały jak słupy przy studni; a przy każdym słupie stał anioł trzymając maczugę. Ujrzałem w nim wielu ludzi zwieszonych do góry nogami z żelaznymi łańcuchami, i rozpoznałem wśród nich niektórych mężczyzn z plemienia Kurajszytów. Potem (aniołowie) zabrali mnie na prawą stronę.

Autor: Hubert Olszewski

Egipt Rewolucja

In Uncategorized on Marzec 24, 2011 at 11:13

 Państwo bezprawia utrzyma się godzinę, państwo prawa przetrwa do końca czasów

„To jest działanie Boga, który uczynił doskonale każdą rzecz. Zaprawdę, on jest w pełni świadomy tego, co wy czynicie” (Mrówki : 88)

Ile razy szukam znaczenia i sensu zachodzących zdarzeń, kiedy czytam prognozy tego, co może się zdarzyć, nieodmiennie dochodzę do wniosku, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, w jakim kierunku rozwinie się dana sytuacja. Rzeczywistość jest dziełem Boga, które istotnie różni się od ludzkiej pracy, objawia się w niej doskonałość i zamysł boży. „Są plany ludzi, a są też plany Boga. A Bóg jest najlepszy z organizatorów” (Łupy wojenne 30). Chodzi mi o rewolucję, rewolucję w Egipcie. Słowo „rewolucja” w języku arabskim tłumaczy się jako Thawra, co w skrócie oznacza wybuch gniewu, który ludzie czuli już tak długo, ale nie dojrzała jeszcze myśl o buncie przeciwko kłamstwu i korupcji. Eksperci rozważali wiele możliwych scenariuszy, które mogą się zdarzyć w nadchodzących latach, powstawały książki o tym, dlaczego ludzie nie buntują, a ludzie wierzyli, że serce może bić, nawet gdy obumiera. I nagle Bóg pokazał wszystkim muzułmanom, że wola Stwórcy decyduje o Jego stworzeniu. Wszystko zaczęło się w Tunezji, czerpiąc ze wspomnień o Qaraween, okresie w którym rozkwitła wspólnota muzułmańska, dokonano pierwszego podboju Sycylii i wyruszono na podbój zachodniej Afryki, a w dalszej kolejności Andaluzji, miejscu narodzin i wzrastania Ebn Asad El
Furata zdobywca Sycylii i Szejka Abuda Allah Yassina, o którego znakomitych dziejach mówi wiele ksiąg, jak jeden człowiek może ożywić ducha islamu w sercu Afryki Zachodniej. Dzięki jego działaniu powstało jedno z największych państw muzułmańskich, ustalono stan Al-Murabtin który uratował Andaluzję w wielkiej bitwie z Al-zalakka. Minęły stulecia i przed naszymi oczyma spełnia się werset Boga. „Jeśli boli was jakaś rana, to podobna rana boli innych ludzi. Takie dni zmieniamy kolejno wśród ludzi, żeby Bóg poznał tych, którzy wierzą, i wziął spośród was świadków – a Bóg nie kocha ludzi niesprawiedliwych” (Rodzina Imrana 140). Rządy w Tunezji sprawowali najgorsi i najbardziej okrutni wrogowie Islamu spośród wszystkich totalitarnych dyktatur, jakie znajdywały się u steru władzy w krajach muzułmańskich. Tunezja ogniskowała wszystkie najgorsze cechy tych systemów, począwszy od pierwszego prezydenta Bu Requiba, z którego nakazu zdzierano kobietom czadory na ulicy, poprzez jego następcę Zein Al-Abdina, które imię w dosłownym tłumaczeniu oznacza najlepszego z wyznawców, ale biorąc pod uwagę jego działalność, monża go raczej nazwać czcicielem szatana. Zrobił to, czego nie uczynił żaden muzułmański władca we współczesnej historii, podeptał zasady Boga, nakazując aresztować mężczyzn i kobiety, którzy szli modlić się do meczetów i poddawał ich nieludzkim torturom. Jego trwające 23 lata rządy przyniosły niespotykane wcześniej prześladowania muzułmanów, a kiedy w końcu naród zbuntował się, zbiegł z kraju jak tchórz, zostawiając majątek i władzę, aby uratować życie.

Dało to sygnał wszystkim uciskanym muzułmanom, aby podążyć za przykładem Tunezji, i zbuntować się przeciw agresorowi. Egipcjanie zrozumieli ten przekaz i 25 stycznia, przypomnieli sobie przesłanie naszego Proroka Mahometa „Błogosławieństwo i Pokój z nim” „Jeśli ludzie są świadkami przemocy, i nie powstrzymują agresora, Stwórca spuści na nich całą jego karę”. Ludzie uwierzyli, że nadejdzie dzień, w którym nie pozwolą agresorowi niszczyć kraju i narodu. Mówi się, że 25 stycznia odnowił oblicze Egiptu, który jest teraz zupełnie innym państwem. Zmieniły się obyczaje, pojawiła solidarność międzyludzka, pogłębiła się wiara. Ludzie zdają sobie sprawę, dlaczego tyran rządził nami przez 30 lat. Odpowiedź znajduje się w Koranie. „I Faraon ogłosił wśród swego ludu, mówiąc: „O ludu mój! Czy nie do mnie należy królestwo Egiptu, jak i te rzeki, które płyną u moich stóp? Czy nie widzicie? 52 Czy ja nie jestem lepszy niż ten, który jest biedakiem i zaledwie umie się jasno wyrazić? 53 Dlaczego nie włożono mu bransolet ze złota albo dlaczego nie przyszli z nim aniołowie
jako jego współtowarzysze?” Prorok Mahomet (Pokój z Nim) stwierdził natomiast: „tacy jacy jesteście, takiego macie władcę”. Innymi słowy, władca odzwierciedla cechy swojego narodu, i jest taki, jaki jest jego naród. Jeśli faktycznie nastąpił upadek obyczajów, to po 25 stycznia ludzie uświadomili sobie swoją przemianę, wraz z którą musi zmienić się władza, co w istocie miało miejsce, dzięki temu, że ludzie wierzyli w możliwość zmiany i zanosili prośby o nią do Boga.

Co przede wszystkim warto zauważyć w tej rewolucji, Bóg ochronił ją i oczyścił ze wszelkich podejrzeń o nieuczciwą ingerencję ze strony grup, które mogą mieć własne cele, rozbieżne z racją narodu egipskiego. Od pierwszego dnia, kiedy wezwano do rewolucji, zwierzchnik koptyjskiej cerkwi w Egipcie odżegnał się od udziału w niej i wezwał wspólnotę chrześcijańską do bojkotu rewolucji. Bractwo Muzułmańskie odmówiło udzielenia rewolucji swojej nazwy, tak samo zdystansowali się muzułmańscy Salafici, chociaż jeden z ich młodych braci zginął w wyniku tortur z rąk siepaczy Mubaraka. Szereg innych organizacji również odmówiło udziału. W dalszej kolejności, kiedy doszło do starć między ludźmi a tajną policją i jej bojówkami, liczba śmiertelnych ofiar sięgnęła trzystu osób, a stacje telewizyjne pokazywały całemu światu obrazy brutalności i okrucieństwa reżimu Mubaraka przeciw niewinnym obywatelom, ludzie zwrócili się z apelem do armii, aby wojsko podjęło interwencję i przejęło władzę przy ogólnonarodowym poparciu, żołnierze jednak odmówili i wybrali lojalność wobec Mubaraka, nie zaś wobec społeczeństwa.

Miliony wyznawców prosiły Boga o interwencję armii, aby wojsko wsparło ludzi, nie wiedzieli jednak, że wszystko, co się działo, pochodzi od Boga. Stanowiło to próbę cierpliwości dla wiernych muzułmanów, chroniło rewolucję przed ingerencją innych podmiotów, które mogły przypisać zwycięstwo sobie, a nie ludziom, aby ludzie uwierzyli, że mogą odnieść zwycięstwo bez poparcia z zewnętrz, że są w stanie samodzielnie do tego dojść. I udało się. 11 lutego Mubarak ostatecznie zbiegł z kraju, i to było najlepsze zwycięstwo nieuzbrojonych mężczyzn i kobiet. Zdaniem ekspertów rewolucja w Egipcie jest być może najlepszą rewolucją, jaka dokonała się w całej historii ludzkości. Jak stwierdził Silvio Berlusconi, premier Włoch: „nic nowego o Egipcie, Egipcjanie właśnie stworzyli historię jak zwykle”. Jens Stoltenberg, premier Norwegi powiedział: „Dzisiaj wszyscy są Egipcjanami”, Heinz Fischer, kanclerz Austrii: „Egipcjanie są najlepsi na świecie i zasługują na pokojową nagrodę Nobla”, David Cameron, brytyjski premier: „Powinniśmy nauczać egipskiej rewolucji w naszych szkołach”, a prezydent Stanów Zjednoczonych, Barak Obama: „Musimy wychowywać dzieci, aby były jak egipska młodzieży „, i wreszcie CNN: „po raz pierwszy w historii zdarza się rewolucja, po której następnego dnia są czyste ulice”. Ale to co Bóg mówi, jest cenniejsze i bardziej trafne: „Być może, czujecie wstręt do jakiejś rzeczy, choć jest dla was dobra. Być może, kochacie jakąś rzecz, choć jest dla was zła. Bóg wie, ale wy nie wiecie.” (Krowa 216). „Człowiek wzywa zło, podobnie jak wzywa dobro; człowiek jest zawsze popędliwt.” (Podróż nocna 11) . W czasie rewolucji, gdy muzułmanie modlili się, egipscy chrześcijanie chronili ich przed bandytami, a następnie chrześcijanie modlili się otoczeni przez chroniących ich muzułmanów. W Egipcie mówi się teraz, że za czasów rządów Mubaraka w ciągu 30 lat udało się pokazać nasze najgorsze cechy, a teraz w trzy tygodnie byliśmy w stanie pokazać to co w nas najlepsze.

Autor: Hesham Mohamed

Tłumaczenie: Marcin Ciszewski

Islam – wezwanie do dialogu

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 18:19

 

Niewiele rzeczy budzi tyle emocji i jednocześnie nie obrosło takimi emocjami jak kwestia dialogu chrześcijańsko islamskiego. Abstrahuję tu od polemiki z trzecią wielką religią monoteistyczną (judaizmem), która w Polsce funkcjonuje na marginesie, większość sporów rozgrywa się pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami. Pomijając upolitycznioną awanturę o meczet, tematy Islamu podejmuje się prawie wyłącznie w kontekście globalnych konfliktów-tymczasem codzienność niesie dziesiątki rozmów i kontaktów na płaszczyźnie międzyludzkiej. Cierpią przy tym polscy konwertyci na Islam, którym przychodzi odkłamywać fakty i mity, jakie krążą w polskim społeczeństwie. W publicznym dyskursie podkreśla się raczej różnice i kwestie sporne pomiędzy siostrzanymi religiami, zapominając że pochodzą przecież ze wspólnego pnia. O ile o ekumenicznych aspektach katolicyzmu głośno słychać przy każdej okazji, o tyle inicjatywy dialogu i pokoju zawarte w Islamie media – z nielicznymi wyjątkami vide Tygodnik Powszechny – pomijają zakłopotanym milczeniem. O części z nich nie wiedzą nawet polscy muzułmanie, których przy lada okazji punktuje się za nietolerancję i szowinizm religijny. A przecież Islam, tak jak chrześcijaństwo, wychodzi od podstawowych aksjomatów religijnych – miłości, wzywając do budowania pokoju. Kluczem do obu religii jest też założenie jedności i jedyności Boga – oraz głęboko zbieżny kanon zasad etycznych i moralnych. Wszak chrześcijański dekalog z niewielkimi różnicami stylistycznymi powtarza się w surach Świętego Koranu. Rysuje się więc na horyzoncie szansa na zbudowanie na tej platformie dialogu i porozumienie niezależnie od istniejących między chrześcijaństwem a islamem różnic. Deklaracje o jedyności Boga przytacza Święty Koran: On — Bóg Jeden, Bóg Wiekuisty! Nie zrodził i nie został zrodzony! Nikt Jemu nie jest równy! (Al-Ichlas 112,1–2).

A co na ten temat mówi Biblia? Szema w Księdze Powtórzonego Prawa (6,4–5) stwierdza: Słuchaj, Izraelu, PAN jest naszym Bogiem — PANEM jedynym. Będziesz miłował PANA, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił Hm… Panem Jedynym… w chrześcijaństwie. Otóż tak, już pobieżna kwerenda wykazuje monoteistyczną naturę chrześcijaństwa, która płynie podskórnym prądem pod doktryną o trynitarnym moniźmie (sobór w Konstantynopolu 381 r.). Ale nie trzeba szukać tak daleko. Co oznacza słowo Islam? Poddanie się Bogu w dowód posłuszeństwa i miłości. A jak często zastanawiamy się nad słowami, które wypowiedzieliśmy przy przyjmowaniu Islamu? Refleksja nad ich sensem – w kontaktach i rozmowach z chrześcijanami – ukazuje wspólny mianownik obu religii: miłość Boga i bliżniego Wyjdźmy zatem od wyznania wiary – w Islamie składa się z dwóch świadectw wiary albo szahad: Nie ma boga poza Bogiem, Muhammad jest posiańcem Boga. Ich przyjęcie lub zanegowanie przesądza o przyjęciu lub odrzuceniu Islamu. O konieczności miłości Boga mówi Święty Koran: Wspominaj imię twego Pana i poświęć Mu się całkowicie! (Al-Muzammil 73,8).

Rozwijając powyższe stwierdzenie, prorok Muhammad (niech Bóg obdarzy go pokojem) dodaje: Najlepsze z tego, co powiedziałem — ja sam i prorocy, którzy przyszli przede mną — jest to: Nie ma boga oprócz Boga, On jest jedyny nie ma żadnego współtowarzysza, wysławia Boga to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi. Do Niego należy chwała! On nad każdą rzeczą jest wszechwładny! (Sunan At-Tirmizi, Kitab ad-da’awat, Bab ad-du’a fi jawm arafa, hadis nr 3934) Zastanówmy się bliżej nad treścią Szahad, warto zrobić sobie wycieczkę do podstaw wiary. Słowa On jedyny przypominają muzułmanom, że ich serca bez reszty należą do Boga, a miłość Boga i oddanie Jemu powinny być całkowite i bezwarunkowe: “On (Bóg) bowiem nie uczynił dwóch serc we wnętrzu człowieka (Al-Ahzab 33,4). Zakaz przydawania Bogu współtowarzysza przestrzega przed rozdrabnianiem tej miłości na inne byty, co nieuchronnie rozwadnia jej potencjał. Fragment ten przywołuje na myśl wzmianki o zazdrosnym Bogu (Pwt, 9) i zakaz służby dwóm Panom (Mt 6, 24). On nad każdą rzeczą jest wszechwładny! to z kolei przywołanie człowieka do szacunku i czci wobec absolutu i potęgi Stwórcy. A jednocześnie droga, przez którą Bóg objawia istnienie swojemu ludowi. Wszystko jest w ręku Boga, tak jak stanowi Święty Koran: Błogostawiony niech będzie Ten, w którego ręku jest królestwo — On jest nad każdą rzeczą wszechwładny! (Al-Mulk 67,1). W słowach: Do Niego należy chwała! kulminuje dotychczasowy przekaz: Człowiek wierzący winien jest Bogu wdzięczność za sam fakt istnienia. Wysławiamy Boga nie tylko za Jego wielkość i atrybuty Nieskończonej Dobroci i Wszechogarniającego Miłosierdzia ale również za Łaski, które nam okazuje. W dobroci i miłosierdziu pokładamy nadzieję zarówno w życiu doczesnym jak i w dniu sądu, kiedy staniemy twarzą w twarz z Jego sprawiedliwością i wybaczeniem. Od oddania czci i wysławiania zaczyna się Al-Fatiha – „najwspanialszy rozdział w Świętym Koranie”. Kończy się natomiast modlitwami o światło dokonywania dobrych wyborów i prowadzenie, aby drogą prostą dojść do zbawienia i miłości. Bóg mówi w Świętym Koranie: Zaprawdę, tym, którzy uwierzyli i którzy pełnili dobre dzieła — Miłosierny przygotuje miłość (Mariam 19,96).

Jak w chrześcijaństwie tak i w przytoczonych fragmentach Świętego Koranu przyznaje się człowiekowi trzy główne dary: umysł albo inteligencję, żeby pojął prawdę; wolną wolę, żeby dokonywał wyboru; oraz uczucia, żeby miłował dobro i piękno. Innymi słowy, dusza człowieka poznaje prawdy przez rozumienie, dobro przez pragnienie, a miłosć do Boga przez szlachetne uczucia i odczuwanie. Przykazanie miłosci Boga Pierwszym i Największym Przykazaniem W Nowym Testamencie, zapytany o największe przykazanie Jezus Chrystus, Mesjasz (niech Bóg obdarzy go pokojem), odpowiada: Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta sadyceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wysławiając Go na próbę: „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”. On im odpowiedział: „Będziesz miłował PANA Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego blizniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy” (Mt 22,34-40). Wątek przewija się w kilku innych miejscach Biblii, z tym że opis tej miłości oddaje się 3 terminami: kardia (serce), dianoia (umysł) i ischus (moc). Chodzi tu oczywiście o poziomy lub sposoby oddawanie Bogu czci. Proroctwo Muhammada (niech Bóg obdarzy go pokojem) potwierdza i nawiązuje do biblijnego pierwszego przykazania, a obie formuły pomimo różnych kontekstów w nieco odmiennych wersjach i formach, podkreślają pierwszeństwo całkowitej miłości i oddania Bogu. Islam nakazuje miłować bliźniego oraz okazywać mu miłosierdzie. Miłość do człowieka wpisuje się w nakaz wiary w Boga i miłości Boga. Jak powiedział Prorok Muhammad (niech Bóg obdarzy go pokojem): Żaden z was nie będzie miał wiary, dopóki nie będzie miłował swego brata tak, jak kocha samego siebie'” (Sahih Al-Buchari, Kitab al-Iman, hadis nr 13). I: Żaden z was nie będzie miał wiary, dopóki nie będzie miłował swego bliźniego tak, jak kocha samego siebie (Sahih Muslim, Kitab al-Iman, 67–1, hadis nr 45).

Dobroć względem ludzi musi łączyć się z wspaniałomyślnością oraz poświęceniem się. Bóg mówi w Świętym Koranie: Nie jest pobożnością, że zwracacie twarze ku wschodowi i ku zachodowi. Lecz prawdziwie pobożny jest: kto wierzy w Boga i w Dzień Ostatni; w anioły, w Księgę i w proroków; i ten, kto rozdaje majatek — mimo umiłowania go — bliskim krewnym, sierotom i biedakom, podróżnemu i żebrzącym, i na wykup niewolników; i ten, kto odprawia modlitwę; i ten, kto daje jałmużnę; i ci, którzy wypełniają swoje zobowiązania, kiedy się zobowiązali; i ci, którzy są cierpliwi w nieszczęściu i przeciwności, i w czasie niebezpieczeñstwa; oto ci, którzy są szczerzy w wierze. Oni są prawdziwie bogobojni! (Al-Bakara 2,177). I także: Nigdy nie osiągniecie prawdziwej pobożności, dopóki nie będziecie rozdawać z tego, co kochacie. Cokolwiek rozdacie, Bóg wie o tym doskonale! (Al-Imran 3,92). Bez ofiarowania bliźniemu tego, co sami kochamy, nie kochamy prawdziwie Boga ani bliźniego. W Świętym Koranie Bóg Najwyższy mówi muzułmanom, by wezwali chrześcijan (i żydów — ludzi Księgi): Powiedz: „O ludu Księgi! Dochodźcie do słowa jednakowego dla was i dla nas: abyśmy nie czcili nikogo innego, jak tylko Boga, abyśmy nie dodawali Jemu niczego za współtowarzyszy i aby jedni z nas nie brali sobie innych jako panów poza Bogiem”. A jeśli oni się odwrócą, to powiedzcie: „Bądźcie świadkami, że my jesteśmy całkowicie poddani!” (Al-Imran 3,64). Jako muzułmanie zapraszamy chrześcijan, aby pamiętali o słowach: PAN jest naszym Bogiem — PANEM jedynym. Nie jesteśmy nastawieni przeciw nim, ani Islam nie jest przeciwko nim — tak długo, póki nie wypowiadają wojny muzułmanom z powodu ich religii, nie prześladują ich i nie wyrzucają ich z ich domów (zgodnie z cytowanym wyżej wersetem Świętego Koranu —Al-Mumtahana 60,8). W końcu jako muzułmanie, w posłuszeństwie swiętemu Koranowi, zapraszamy chrześcijan, by przyszli wraz z nami do wspólnych podstaw obu naszych religii […] abyśmy nie czcili nikogo innego, jak tylko Boga, abyśmy nie dodawali Jemu niczego za współtowarzyszy i aby jedni z nas nie brali sobie innych jako panów poza Bogiem […] (Al Imran 3,64). Niech ta wspólna przestrzeń będzie podstawą przyszłego dialogu międzyreligijnego między nami, poniewaz naszą wspólną przestrzenią jest ta, na której opiera się całe Prawo i Prorocy (Mt 22,40). 

W artykule wykorzystano fragmenty Świętego Koranu w tłumaczeniu Bielawskiego, polskojęzyczne wersje hadisów, cytaty z Biblii Tysiąclecia, oraz deklarację “Common Word between Us and You” – “Jednakowe słowo dla nas i dla was” (Więź, styczeń 2008 r.) przedstawioną na stronie internetowej:http://www.acommonword.com Niniejszy artykuł jest podjętą w dobrej wierze próbą bezstronnego wprowadzenia w tematykę dialogu pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami i może stanowić przyczynek do tego złożonego zagadnienia.

Saleh Czerniewski

Szczęśliwa Muzułmanka

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 17:48

Jak to się stało, że jestem muzułmanką

Moja historia

Od urodzenia mieszkam w Warszawie i jak każda Polka z katolickiej rodziny obchodziłam święta kościelne. Jako dziecko uczęszczałam na msze święte, ale nie lubiłam kościoła. Zawsze kojarzył mi się z zimnym i ponurym miejscem, w którym ludzkie twarze nabierały skamieniałego wyglądu. W szkole na lekcjach religii zadawałam zbyt wiele nurtujących mnie pytań, przez co byłam wyrzucana z klasy. Po tych wydarzeniach zmienił się mój stosunek do księży i całej tej instytucji – kościoła. Najwidoczniej rzeczy, o które pytałam nie były zaliczone do kręgu tych, które można przekazywać „ciemnocie” i to księdza strasznie denerwowało. A ja zwyczajnie szukałam prawdy i gdy coś mi nie pasowało – pytałam, niestety nie otrzymując odpowiedzi… To zaważyło na mojej wierze i przyznaję, że przez pewien okres życia byłam zagorzałą ateistką (wierzyłam jedynie, że musi istnieć jakaś siła, która tym światem kieruje, ale nie byłam pewna czy ona się nazywa Bóg).

Zaprzestałam poszukiwań i zaczęłam po prostu żyć…jak każda nastolatka miałam wielu „przyjaciół”, z którymi chodziłam na imprezy i zaczęłam pić alkohol…moim motto było wtedy „Żyj chwilą i nie martw się”.

Od dziecka miałam zdolności artystyczne i kochałam śpiewać. Postanowiłam więc, że właśnie to będę w życiu robić. Śpiewałam w wielu zespołach rockowych, autorskich i takich o charakterze wyłącznie zarobkowym. Chodziłam po klubach, śpiewałam na koncertach, wracałam po nocy do domu i coraz częściej imprezowałam. Myślałam, że to jest to – moje wymarzone życie. Jednak czegoś w nim brakowało…

Z czasem zaczęłam coraz więcej pić i najgorsze było to, że picie mi się spodobało. Wiele razy odczuwałam skutki na drugi dzień, obiecując sobie wtedy, że to był ostatni raz. Jednak nie mijały dwa dni, a ja piłam znowu…

Być może było to spowodowane tym, że przebywałam w takim, a nie innym towarzystwie.

Na szczęście nie zdążyłam się uzależnić. AlhamduliLlah!

Spotkałam człowieka – muzułmanina, który obecnie jest moim mężem.

Na początku związku tłumaczył mi, że alkohol jest zły i że nie powinnam pić. Jakoś to do mnie szybko dotarło i ostatni kieliszek wina wypiłam w grudniu 2006 r.

Od tamtej pory czuje obrzydzenie do alkoholu i choć miałam wiele okazji do tego, żeby się napić nie zrobiłam tego.

Potem małżonek przekonywał mnie do tego, żebym przestała jeść wieprzowinę, gdyż świnie mają wrodzoną chorobę i mnóstwo szkodliwych dla ludzkiego organizmu związków i bakterii.

Początkowo nie słuchałam, ale po pewnym czasie i po przeczytaniu jednego artykułu na temat szkodliwości wieprzowiny, całkowicie zaprzestałam jej jedzenia. Wyszło mi to na zdrowie 🙂

W międzyczasie oczywiście przede wszystkim rozmawialiśmy na temat Islamu. Ja początkowo byłam bardzo negatywnie nastawiona do tej, jak i każdej innej religii.

Tłumaczyłam mężowi, że denerwuje mnie rozmowa na ten temat i że nauka jest już na tyle rozwinięta, że wszystko tłumaczy. Ale okazało się jednak, że nie wszystko…

Mąż podawał mi wiele dowodów z Koranu na temat życia i świata, które miały ewidentnie sens. Otworzyły mi się oczy na pewne sprawy. Postanowiłam więc, że przeczytam polskie tłumaczenie Koranu. Czytając – płakałam… nie mogłam się oderwać i zdarzało się, że nie przesypiałam kilku nocy z rzędu, pochłaniając kolejne sury z Koranu.

Przekonałam się i przyjęłam Islam! Nie mogłam się już dłużej spierać z prawdą! Prawdą, której szukałam.

Nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy, że mogłabym być muzułmanką. Przecież tyle się słyszy na temat islamskich terrorystów i tego jak bardzo nieszanowane i zniewolone są kobiety w Islamie. Teraz już wiem, że to tylko stereotypy. To smutne, że ludzie opowiadają takie rzeczy nie mając pojęcia czym tak naprawdę jest Islam.

Jestem muzułmanką od ponad 3 lat i wraz z mężem i 1,5 roczną córeczką prowadzimy spokojne i szczęśliwe życie. Uwielbiamy chodzić do Meczetu, gdzie zawsze jest ciepła i miła atmosfera. Śmiało mogę powiedzieć, że czuję się tam jak w domu – bezpiecznie.

Cały czas staram się rozszerzać moją wiedzę o Islamie. Na lekcjach prowadzonych w Meczecie uczę się języka arabskiego, gdyż chciałabym kiedyś przeczytać Koran w jego oryginalnej formie, której nie można równać z żadnym tłumaczeniem.

Cieszę się i jestem wdzięczna, że Allah (SWT) dał mi szansę, żebym poznała religię prawdy i mogła iść drogą prostą, AlhamduliLlah! I będę się starać żeby wykorzystać tę szansę jak najlepiej. InshaAllah.

Życzę Wam wszystkim, żebyście również podążali drogą, którą wyznaczył dla nas Allah (SWT)! InshaAllah.

Salam Aleykum Wa Rahmatullahi Wa Barakatuh.

Allahu Akbar

Magdalena S.

Al-Amana – czy wiemy co nam powierzono?

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 17:43

 

 

Znajomy powiedział mi kiedyś: „Dlaczego narzekasz na prezydenta? Większym zmartwieniem jest fakt że opuszczamy modlitwę Fadżr”. Niektórzy ludzie mogą nie widzieć związku pomiędzy dwoma problemami, ale najważniejszym uczynkiem wszystkich ludzi jest modlitwa.

I stworzyłem dżiny i ludzi
tylko po to, żeby Mnie czcili. 

(51:56)

Jest ważniejsza niż oddychanie. Jeśli nie oddychasz, to jak można spróbować nawet skarżyć się na coś jeszcze? Niektórzy muzułmanie w naszej społeczności nie znają żadnej Sury, oprócz Al-Fatiha, i nadal modlą się pięć razy dziennie. Chciałbym się spytać: dlaczego uważasz, że Bóg powinien dać wam pokój, dobrobyt, odwagi i taqwa jeśli nawet nie obchodzi Cię, by dać mu właściwe uwielbienia (objawionej przez błogosławionego Proroka, niech spoczywa w pokoju)? Podejście takie nie ma sensu, w końcu Bóg wie najlepiej, kogo chce objąć Jego Rahma

Powiedz:
„Ja pouczam was tylko o jednym:
Stawajcie przed Bogiem,
po dwóch lub pojedynczo,
potem zastanawiajcie się!
Wasz towarzysz nie jest opętany przez dżiny.
On was tylko ostrzega przed straszną karą.”

(34:46)

Słyszę, jak ludzie w różnych sprawach powtarzają „inszAllah… inszAllah …”. Nie podejmują jednak żadnego działania, aby łatwiej spełnić swoje plany, oczekując, że Bóg ich wyręczy. Słyszysz „inszAllah powiedzie mu się w X ” i „inszAllah ona będzie najlepsza w Y”, ale, gdzie jest miejsce na pracę? wysiłek? Ludzie na ogół wiedzą, że Bóg jest Wszechmocny, ale czego się spodziewamy?
Z pewnością nie powinniśmy oczekiwać, że  kolejny raz rozstąpi się morze, podzieli księżyc, ale mimo wszystko zdaje się, że wielu czeka, aby wydarzył się kolejny cud, który uczyni nas przykładnymi muzułmanami, jakimi zawsze chcielibyśmy być.
Pragniemy sukcesu, ale nie znamy doń drogi. Chcemy się podobać Bogu, a jednak nie podejmujemy działania, dopasowanego do naszej wiedzy lub niewiedzy, i Bóg wie najlepiej, kto wie, a kto nie. Nie zdajemy sobie sprawy, że wszyscy razem i każdy z osobna – powinniśmy być cudem, a jako muzułmanie mamy faktycznie szansę, żeby urzeczywistnić ten frazes. Bez cienia wątpliwości. W naszym życiu, a nie u innych ludzi – teraz albo nigdy

Tak jest,
ponieważ Bóg nie zmienia
Swojego dobrodziejstwa,
którym obdarzył jakiś naród,
dopóki oni nie zmienią tego,
co posiadają w swoich duszach.
Bo, zaprawdę, Bóg jest słyszący, wszechwiedzący!

(8:53)

 

Al-Amana – Depozyt

 Historia zaczyna się od Adam (pokój z nim) przodka wszystkich ludzi. Generalnie, wszystko co dotyczy Adam odnosi się do całej ludzkości, aż do chwili obecnej. Dlatego, od czasów Adama (niech pokój będzie z nim) każda istota ludzka weszła w istnienie przez świadectwo

I oto wziął twój Pan
z lędźwi synów Adama – ich potomstwo,
i nakazał im zaświadczyć wobec samych siebie:
„Czy Ja nie jestem waszym Panem?”
Oni powiedzieli:
” Tak! Zaświadczamy”
– a byście nie powiedzieli
w Dniu Zmartwychwstania:
„Nie dbaliśmy o to!”

(7:172)

Rodzaj ludzki został oddzielony od reszty stworzenia, w poniższym aja Bóg odnosi się do całego zestawu cech jako do „Depozytu” (amana)

Zaofiarowaliśmy depozyt
niebiosom, ziemi i górom,
lecz one odmówiły noszenia go
i przestraszyły się;
poniósł go człowiek
– on przecież jest niesprawiedliwy
i nieświadomy –

(33:72)

 Powyższy wers wyraźniej nawiązuje do pewnego rodzaju wolnego wyboru, chęci przenoszenia depozytu, i jasno mówi o czymś, co dotyczy wyłącznie ludzi. Ale to nie wystarczy po prostu być człowiekiem, aby nieść depozyt. Ludzie muszą dobrowolnie zgodzić się na rolę  namiestników Boga- oznacza to, że przeniesienie depozytu wiąże się w wolnym wyborem.

Według Ibn Abbasa depozyt jest nie tyle namiestnictwem, co obowiązkami, które Bóg ustanowił dla człowieka. Jednakże, tak jak książę posiada obowiązki z racji swojej pozycji – to, analogicznie, także namiestnik jest wyposażony w zestaw obowiązków. Ibn Abbas powiedział im że „Bóg zaproponował im (obowiązki) wobec niebios i ziemi i gór, i (jeśli), że je spełnią, On nagrodzi ich, a jeżeli nie spełnią, to ukarze ich. Ale nie chcieli ich wypełniać, i bali się ich, nie dlatego, że ich zamiary były grzeszne, ale ze względu na szacunek dla religii, Boga w przypadku gdy nie będą mogli wypełnić zobowiązań. Następnie Bóg ofiarował depozyt Adamowi, który go przyjął, ze wszystkimi dalszymi konsekwencjami. Mówi o tym powyższy aja „.

Jednak, bez względu na to, co otrzymujemy w depozycie od Boga, nie mamy prawa zatrzymywać go wyłącznie dla siebie. Podobnie jak wszystkie inne stworzenia, my, ludzie otrzymali wszystko od Boga, a nic dobrego nie należy do nas, ponieważ (jak to Prorok – pokój z nim – mawiał w du’a) „dobro, całe dobro jest w Twoich rękach”.

 „poniósł go (depozyt) człowiek – on przecież jest niesprawiedliwy i nieświadomy” – innymi słowy człowiek zlekceważył rozkaz Boga. Zgodnie z najbardziej oczywistą wykładnią fragment wskazuje na dzieci Adama, które zlekceważyły otrzymany depozyt. A oni są „niesprawiedliwi”, to znaczy, że sprzeniewierzyły się porządkowi i przekraczają granice tego, co jest prawdziwe i prawe. Niesprawiedliwi zbiorą władzę i przywileje namiestnictwa.
• Również Mujahid, Sa `id bin Jubayr, Ad-Dahhak, Al-Hasan Al-Basri i inni głosili, że Al-Amanah oznacza Al-Fara’id, a wedle innych – w zależności od tafsir ibn Kathir oznaczało to posłuszeństwa.
• Al-`mash przekazane przez Abu Ad-Duha z Masruq, że Ubajj bin Ka`b, powiedział: „Część z Al-Amanah oznacza, że kobiecie została powierzona jej czystość.”

• Qatadah powiedział: „Al-Amanah oznacza religię, obowiązujące opłaty i kary określone. „

• Malik przekazuje, że Zajda bin Aslam powiedział:. „Al-Amanah oznacza trzy rzeczy, modlitwę, post i ghusl, aby oczyścić się z seksualnej nieczystości. Nie ma tu sprzeczności, wszystkie aspekty zgadzają się przez nawiązywanie do odpowiedzialności i wykonania polecenia i zakazów związanych z tymi warunkami, czyli ten, który spełnia swój obowiązek otrzyma nagrodę, natomiast ten, kto go zaniedbuje, będzie ukarany”

Człowiek przyjął Depozyt – Al-Amanah – mimo, że jest słaby, nieświadomy i niesprawiedliwy – z wyjątkiem tych, którym Bóg pomaga, a Bóg jest tym, u którego szukamy pomocy.

Z moich obserwacji wnioskuję, że my, muzułmanie, nie wiemy, czym dysponujemy. Nie wspominając już o naszych sercach. Powody do dumy naszej religii są ci którzy do nie powrócili: ludzi, których życie zmieniło się po przyjęciu Islamu (albo i powrocie do Islamu, dlatego że są i tacy którzy długi czas nie praktykowali). Porzucili nałogi, toksyczne myśli i uczucia dzięki oddaniu, uwielbieniu, bojaźni i miłości do Boga. Jedni czynili to wolniej, niektórzy szybciej, niektórzy są w trakcie tego procesu. A jednak to się dzieje – tak po prostu. Nie czekali oni, aby alkohol, papierosy i inne nawyki same się zakończyły – nie, oni aktywnie dążą do ich odrzucenia! Walczą z własnymi intencjami, aby stać się lepszymi ludźmi, bo wiedzą, gdzie prowadzi alkohol, środki odurzające, obsesja płci przeciwnej . Prowadzą one do rzeczy, które woleliby zapomnieć – na pewno nie wszyscy, ale większość ma wspomnienia, które wolałby wymazać. Te wspomnienia pomagają porzucić wszystkie rzeczy niepotrzebne. Wszystko, co zakazane przez Allah subhana wa ta’ala. Ułatwiają one wewnętrzną zmianę człowieka, odejście od rzeczy nikczemnych i dążenie do  zapobieżenia takim zdarzeniom, inszAllah. To nie znaczy, że każdy, kto ma poczucie niedosytu grzechu powinien popełnić go teraz. Nie, nie mieć przeszłości przepełnionej takimi (szpetnymi) uczynkami jest luksusem, alhamdoulillah. Wystarczy porozmawiać z kimś, kto powrócił do Islamu – większość z nich wie, na czym polega różnica, każdy dzień jest dla nich zmaganiem. Codziennie walczą, aby porzucić dotychczasowe wzorce zachowania, pewne dni są łatwiejsze, a niektóre mniej. Ale oni nadal walczą, ponieważ wiedzą, czego wcześniej nie znali- i to czyni różnicę w ich życiu. Ogromną różnicę. Prowadzi ich wiara w Boga. Wybrali w swoim życiu depozyt Boga – Amana Allaha.

Munir Olszewski

Początki Islamu w Bośni i na Bałkanach (Część 1)

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 16:34

  

Pojawienie się Islamu na Bałkanach, w tym na terenie Bośni i Hercegowiny, w ramach procesu pokojowej islamizacji, mającej miejsce od VIII do XV wieku, stanowi prawie całkowicie zapomniany fragment historii bośniacko-hercegowińskiej, a szczegółowiej rzecz ujmując, boszniackiej kultury. Dzieje się tak, ponieważ większość prac naukowych dotyczących tej tematyki datuje pojawienie się Islamu na bośniackiej ziemi na rok 1463, czyli  rok podboju tych terenów przez wojska Imperium Osmańskiego.

Przebieg islamizacji nie może być jednak rozumiany wyłącznie jako proces towarzyszący podbijaniu przez Turków kolejnych państw, co więcej, istnienie Islamu, w będącej przedmiotem zainteresowania Bośni, ma korzenie dużo głębsze. Wyróżnić można dwa okresy islamskiej historii tych terenów: pre-osmański i wczesno-osmański. Pierwszy z nich związany jest ogólnie z islamizacją południowych Słowian, drugi zaś dotyczy islamizacji bośniackich bogomiłów.

Islam rozprzestrzenił się w Bośni w sposób pokojowy, pojawienie się religii muzułmańskiej na jej terenach datuje się na VIII wiek. Istotnym jest odróżnienie procesów islamizacji i turkizacji, ponieważ często niesłusznie islamizacja utożsamiana jest, tylko i wyłącznie, z poturczeniem podbitych ludów. Innymi słowy szerzenie się Islamu i osmańskie podboje ziem bałkańskich, to dwa różne pojęcia. Turcy po przybyciu na Bałkany, pod wpływem miejscowej ludności również podlegali procesowi slawinizacji, zachowując jednocześnie swoją wiarę i propagując ją wśród innych. Imperium Osmańskie zdobywało kolejne ziemie siłą, zaś sam proces islamizacji Bośni zachodził pokojowo i rozpoczął się przed wkroczeniem wojsk tureckich na te tereny. Poświadcza to również fakt, iż religia muzułmańska znajdowała ciągle nowych wyznawców, o czym zapewnienia znajdujemy między innymi w tureckich defterach . W żadnym ze znanych źródeł historycznych, zachodnich czy tureckich, nie natrafimy na jakiekolwiek informacje o przymusowym charakterze przechodzenia na Islam mieszkańców Bośni. Wręcz przeciwnie, znajdziemy w nich potwierdzenie pokojowego i dobrowolnego charakteru islamizacji tych terenów.

 

 

Szlaki Islamu

Multikulturalizm jest tradycyjną wartością na Bałkanach. Jest tak, ponieważ obszar ten jest miejscem, gdzie spotykają się ze sobą Wschód i Zachód. Sama zaś Bośnia opisywana jest często jako swoisty mikrokosmos Bałkanów. Handel, religia i kultura miały tu kluczowy wpływ w procesie przenikania się dalekich, na pierwszy rzut oka, tradycji. Dlatego też Bośnia jest tak wyjątkowa na tle innych państw Europy. Już w średniowieczu, w jej granicach mieliśmy do czynienia z prawdziwym kosmopolityzmem, dzięki któremu przez ponad tysiąc lat różne narodowości pokojowo i w harmonii koegzystowały w swoim sąsiedztwie.

Wschód, zachód i północ – to kierunki, z których Islam przybył do Bośni. Wyznawcy muzułmańskiej wiary docierali na te tereny, między innymi, za sprawą morskich i rzecznych szlaków handlowych. Niektóre z tych szlaków mają antyczne pochodzenie i wykorzystywane były już w starożytności przez Persów, Rzymian czy mieszkańców Bizancjum. Swoim zasięgiem, dzięki bezpośredniemu połączeniu z Sawą i Dunajem, obejmowały one również interesujące nas tereny Bałkanów, w tym Sandżak, Macedonię i ziemie położone dalej na wschód, w kierunku Konstantynopola. Warto tutaj wspomnieć także o więziach handlowych jakie łączyły Bośnię z Dubrownikiem.

Na wschodzie najwcześniejszy kontakt bałkańskich Słowian z Islamem miał miejsce w wyniku ekspansji armii złożonej z Bułgarów i Arabów, a także innych grup o tureckiej proweniencji z obszaru Azji Centralnej. Ta multietniczna armia, pod wodzą chana Asparucha (644-701), w roku 679 przekroczyła Dunaj i zajęła Dobrudżę i Mezję. Państwo Asparucha było tak silne, że dalej prowadziło swoje podboje, z sukcesami atakując północne granice Bizancjum na Bałkanach i zbliżając się coraz bardziej ku jego centrum. Jednocześnie Imperium Bizantyjskie traciło na znaczeniu i sile w skutek częstych najazdów Awarów, Persów, Słowian i Bułgarów, a także etnicznie muzułmańskich Chazarów, Pecenegezów i Kuman, którzy już wtedy osiedlili się na południowy-wschód od Dunaju, na terenach dzisiejszej Slawonii. Spotykanie i przenikanie się różnych grup etnicznych, w ramach wojskowych pochodów, dały po raz pierwszy możliwość mieszania się różnych kulturowo-wyznaniowych tradycji na terenie dzisiejszej Bośni, był to także moment, w którym pojawił się na Bałkanach Islam. Można zatem stwierdzić, że wśród bałkańskich Słowian występował komponent muzułmański już w pod koniec VII stulecia. Był to czas, w którym Słowianie bałkańscy słynęli z wyrobu szczególnego rodzaju łodzi zwanych monoksilami, które powstawały z wydrążonych pni drzew. Korzystali z nich między innymi Persowie w czasie przekraczania Bosforu. Słowianie, nie tylko zajmowali się produkcją wspomnianych łodzi, ale również byli znani z tego, iż są biegli w ich nawigacji. Dzięki temu rzemiosłu mieli okazję spotkać się i pomagać w przeprawie przez Dunaj licznym grupom etnicznym, które chciały się dostać na południe Bałkanów. Obecność Arabów i Persów na tych terenach jest znacząca, ponieważ dała ona impuls do rozprzestrzenienia się religii islamskiej wśród licznych grup Słowian, włącznie z Boszniakami.

 

Awarowie na koniach

 

Na południu, w znanym Ljetopisie popa Dukljanina (840-841) została, między innymi, zawarta informacja, że w tym właśnie czasie z Sycylii wyruszyła wielka liczba saraceńskich łodzi, flotę tę Grecy nazywali miria armeni, zaś po łacinie określona została jako decem milia vella (dziesięć tysięcy żagli). O tym, że ekspansja muzułmańskiej floty miała w średniowieczu duży wpływ na morską granicę Bałkanów mówi również cesarz bizantyjski Konstantyn Porfirogeneta (X w.), który podaje informację o 36 statkach, które dotarły do Dalmacji. W jego zapiskach znajdujemy również wzmianki o Pecenegezach i innych muzułmańskich grupach, które dotarły na teren Bałkanów, pisze on między innymi o Turkach, którzy osiedlili się w pobliżu Dunaju, gdzie prowadzą nomadyczny styl życia. Podróżując po Półwyspie Bałkańskim znany arabski geograf el-Idrizi (XII w.) opisał wspomniane osady, zlokalizowane w pobliżu żyznych pól.

Na północy Węgry, od zawsze dążyły do tego, aby poszerzyć swoje wpływy w Bośni. Historyczne źródła wspominają o muzułmańskich ventitiiviri (wędrownych handlarzach). Byli to Pecenegezi, Chazarzy, Bułgarzy z terenów nadwołżańskich i z okolic dolnego Dunaju, Horesmije zwani też Hvarezmije, Kumanie i Saraceni. Wspomniane grupy etniczne wymieniane były już w dziełach pochodzących z XI i XII wieku, autorstwa różnych uczonych (muzułmańskich i niemuzułmańskich) takich jak: Abu Hamid al- Garnatij, Jan Kinnamos i Nikita Homijet. Jeden z dokumentów pochodzących z 1196 roku zawiera wzmianki o muzułmańskich handlarzach w Bośni Hysmaelite vel Bisseni. Według zawartych w nim informacji, w toku swoich handlowych podróży wywarli oni znaczący wpływ na bośniackich bogomiłów, którzy jednocześnie wykazywali pełną tolerancję wobec muzułmańskich przybyszów z terenów Węgier. Arabski pisarz Ibn Fadlan w X wieku odbył podróż po Bałkanach i opisał muzułmańską grupę etniczną Bakszirów, określając ich mianem najbardziej na północ osiadłej grupy wyznawców Islamu w tym czasie.

Bośniacki ban Borić bronił terenów swojego państwa razem z muzułmanami z Kalesji i Węgier przed atakami ze strony Bizancjum. W tej mieszanej węgiersko-bośniackiej armii, ban Borić dowodził najmężniejszymi oddziałami walczącymi w pobliżu rzeki Driny. Abu Hamid al-Garnati w czasie swojego pobytu na Węgrzech, w latach 1150-1153 zapisał, że w czasie walk pomiędzy wojskami węgierskimi a armią Bizancjum, w obydwu znajdowali się muzułmanie. Wyznawcy Islamu, którzy walczyli po stronie bośniackiej, byli to przede wszystkim muzułmanie z Kalesiji, których osady zlokalizowane były w okolicach Srijemu, na północnym-wschodzie Bośni. Również bośniacki ban Kulin (Culin magno bano Bosniae), który był następcą bana Boricia mógł wiedzieć o istnieniu muzułmanów w Kalesiji. Grecki autorzy, tacy jak Kinnamos potwierdzają, że Bośnia była w tym czasie niepodległym państwem. Pod koniec XIII i na początku XIV wieku, w czasie panowania bośniackiego króla Ostoji, wsród bośniackich feudałów byli też tacy, którzy nosili muzułmańskie imiona. Wtedy też bośniacki król wysyłał jako swojego emisariusza, aby podpisać porozumienie z Dubrownikiem muzułmanina o imieniu Reuf. Również w regionie Lasve mieszkał muzułmanin o imieniu Batala, uważa się, że imię jego, jak i inne jemu podobne powstały po bitwie na Kosowym Polu w 1389 roku.

Ricault podawał, że muzułmańscy żołnierze stacjonujący w pobliżu granicy morawsko-węgierskiej czytali Nowy Testament, który zdobyli w Dubrowniku lub na Morawach, w języku słowiańskim, jednocześnie ucząc się arabskiego i czytając Koran. Słowiański misjonarz Cyryl (IX w.) również był zaznajomiony z naukami Islamu. W drugiej połowie XII wieku Kinnamos wspominał, że na północno-wschodnich granicach Bośni, w Srijemie żyją Dalmatyńcy, Węgrzy i Ismaelici, którzy przybyli z drugiego brzegu Dunaju. Przesiedlenie się Ismaelitów na te tereny spowodowało, że Manuel I Komnen nakazał wzniesienie tam twierdzy, którą to następnie przekazał wspomnianym muzułmanom.  W czasie panowania węgierskich królów Andrzeja II (1205-1235) i Władysława Kumana IV (1272-1290) ogromna liczba Ismaelitów i Saracenów przesiedlił się w głąb Półwyspu Bałkańskiego. Król węgierski Emeryk miał wytwórnię monet, w której pracowali muzułmanie Ismaelici, którzy jednocześnie kontaktowali się i handlowali z Boszniakami.

Specyficzne położenie Bośni i dzisiejszego Sandżaku sprawiło, że to właśnie tam świat zachodni łączył się ze Wschodem, regiony nadadriatyckie, Dubrownik z terenami naddunajskimi, czyniąc z nich miejsce o kluczowym znaczeniu, także pod względem strategicznym, gdzie swobodnie mogły się rozwijać muzułmańskie kolonie handlowe.

 

 

Derwisze

Najwcześniejsze wzmianki mówiące o przybyciu derwiszów na tereny Bośni pochodzą z XIII wieku. Jednakże istnieje możliwość, że podróżowali oni już wcześniej. Zakony sufickie rozprzestrzeniły się na terenie Bałkanów dzięki praktykowaniu zasad humanizmu i liberalizmu. Należący do nich zakonnicy pozwalali nowym wyznawcom na zachowanie części starych rytuałów. Tarikaty takie jak Halvetije, Mewlewici i Naksibendije wywierały wpływ na całą, zarówno miejską jak i wiejską, społeczność bośniacką. Derwisze poprzez swoje nauki o pełnym swobody charakterze, a także dzięki przystępnym dla większości ideom, w sposób zasadniczy wpłynęli na szerzenie się Islamu wśród ludów bałkańskich. Różnorodne zakony sufickie wniosły duży wkład w rozwój islamskiej kultury, z uwzględnieniem kosmopolityzmu, jako cechy wyróżniającej Bośnię na tle innych organizmów państwowych w tamtym czasie. Derwisze odcisnęli trwałe piętno na kulturze duchowej tych terenów, przede wszystkim poprzez nauki sufickich mistyków, którzy propagowali tolerancję religijną, nie tylko wobec muzułman, ale również wobec Chrześcijan i

Żydów. Wczesny Islam na terenie Bośni wykształcił się poprzez wspomniane kontakty miejscowej ludności z zakonami sufickimi, jak i za sprawą muzułmańskich podróżników, często awanturników odwiedzających Bałkany. Ekspedycje organizowane przez uczonych ze Wschodu i Zachodu, jak i wyprawy, które na tereny Bośni przybywały z polecenia sułtana, miały bardzo duży wpływ na fakt przyjmowania przez Bogomiłów wiary muzułmańskiej. Islamizacja bośniackiej ludności, poparta nauczaniem sufickich zakonników, które stanowiło podwaliny późniejszej pokojowej koegzystencji różnych wyznań na obszarze Bośni, miała też znaczenie jako ruch ideowo-intelektualny. Umowy handlowe i przywileje ekonomiczne dawane przez osmańskich władców mieszkańcom Bośni, a także wymiana kulturowa i możliwość dziedziczenia ziemi przez muzułmanów, również Słowian były istotnym czynnikiem w tworzeniu się multikulturowego społeczeństwa.

Zakony sufickie i derwisze funkcjonowali poza oficjalnymi strukturami Islamu dopóki nie powstały medresy i dżamije. W późniejszym okresie derwisze z Bośni stworzyli około 15 tysięcy rękopisów w językach arabskim, tureckim i perskim, a także setki pięknych kaligrafii. Wiele z tych prac jest częścią kolekcji znajdujących się w Stambule, Wiedniu czy Kairze.

 

Tekkija Derwyszów w Blagaju – w okolicach Mostara-16 wiek

 

Muzułmańskie osady

Już w VIII i XIII wieku po raz pierwszy odnajdujemy śladu muzułmańskiego osadnictwa na terenie Bośni. Populacja ta składała się przede wszystkim z emigrantów należących do tureckiego obszaru językowego, a także przesiedleńców z różnych części imperium. Islam poszerzał swoją strefę wpływów także na terenie Bułgarii, Macedonii, na północnych krańcach Rumunii, szczególnie w Dobrudży, a także w Albanii i zachodniej Tracji i na Krecie. Jednakże, to właśnie w Bośni i Hercegowinie proces islamizacji zebrał największe żniwo.

Abu-Hamid al-Garnati napisał, że w pobliżu dolnego Dunaju żyją obok siebie różne grupy muzułmanów. Byli to Maghribis, Ismaelici, Hvarezmije. Ismaelici pochodzą od Pecenegezów, chociaż ich nazwa wskazywałaby na Magreb. Znani byli jako doskonali wojownicy i jeźdźcy. Hvarezmije byli królewskimi doradcami, handlarzami, zajmowali się także wyrobem monet. Z tatarskich stepów, przez Bułgarię, na przełomie IX i X wieku różne grupy muzułmańskie przybyły na teren Bośni w okolicy doliny rzek Sawy i Driny, jak i w okolice na południe od Dunaju. Później stworzyli muzułmańskie osady w pobliżu południowej granicy Węgier. Źródła historyczne identyfikują tych osadników jako Ismaelitów.

Ze wschodu napływała fala zislamizowanych Bułgarów znad Wołgi, muzułmańskie grupy utworzyły swoje osady na wschodzie Bośni już w VIII wieku. W tym czasie dochodziło do pierwszych kontaktów Słowian, którzy przyjęli Islam z innymi przedstawicielami tego wyznania. Od VIII wieku można zaobserwować proces konwersji na Islam, nie tylko wśród pospolitej ludności, ale także wśród władców. Na początku X wieku pojawiają się wzmianki o muzułmańskich imionach niektórych bułgarskich władców, takie jak: Dzhafar, Ahmed, Hasan, Naser, Mumin, Hajdar, Mohamed, Ibrahim, Sygyd, Burazh, Murad.

Migracje muzułmańskich osadników sprawiły, że po dziś dzień na terenie Bośni i Bałkanów odnajdujemy toponimy odnoszące się do ich obecności na tych terenach. W taki sposób powstała nazwa bośniackiej wsi Saraći w pobliżu Zvornika, i Saraćica w pobliżu Malog Zvornika – obie nazwane z powodu bytności w tych okolicach Saracenów. Wieś Agarenci nazywana też Agarovici znajdująca się w pobliżu Rogaticy wzięła swoją nazwę od nazwę od słowa Agarenians, co oznacza „potomkowie Hagara”. Grecki kronikarz z XII podaje, że „Bezermeni są wyznawcami tej samej wiary, co Arabowie, Persowie czy Turcy. Nazwy toponimiczne na terenie Bośni i Bałkanów taki jak Kozara, Kozarac, Kalesije, Kalesici (koło Srebrenicy) Kulize (koło Priboja) przynoszą na myśl najwcześniejszych muzułmańskich osadników, czyli Chazarów. Również bośniacki toponim Pećenegovici w pobliżu Prnjavora pochodzi od Pecenegezów, natomiast nazwy Gornja i Donja Bistrina pochodzą od łacińskiego określenia tej grupy czyli Bysseni. Ekspansja muzułmanów z terenów Węgier w kierunku Banatu zaowocowała taką nazwą jak Kalesija, wieś położona między Tuzlą a Zvornikiem. Nazwa ta bierze swój początek od imienia muzułmańskiej grupy osadników zwanej Kalize.  W 1345 roku nazwa Kalesije została zmieniona na Kuslat (tur. kuslat – ptak). Kolejnym z interesujących toponimów jest nazwa wsi Šije (koło Doboja), która prawdopodobnie nawiązuje do szyickich nauk. Warto również wspomnieć o pozostałościach muzułmańskich mizarów w zachodniej części Bałkanów, nagrobne napisy wskazują na sycylijskie pochodzenie ludności tam pogrzebanej. Istnieją też wzmianki o dwóch osadach muzułmańskich, które w XII wieku istniały w północnej części wybrzeża dalmatyńskiego, a które to określane były jako „klejnoty Islamu” (tur. Seddi-Islam). Fakt ten dodatkowo potwierdza obecność wiary muzułmańskiej na terenie Bałkanów w okresie poprzedzającym przybycie armii tureckiej na te tereny. Muzułmanie przez wiele stuleci stanowili istotny komponent osadnictwa na terenach Slawonii, Srijemu i Liki. Jednym z istotniejszych przykładów obecności muzułmańskich wpływów w nazewnictwie miast i wsi na terenie Bałkanów jest pochodząca z ich wschodniej części nazwa Kumanowo, która wywodzi się od grupy zwanej Kumanami, którzy to razem z Pecenegezami osiedlali się na wspomnianych terenach.

We wczesnym średniowieczu islamscy misjonarze odwiedzali muzułmańskie osady na Bałkanach. W swoich zapiskach, opisujących jego pobyt na Bałkanach w latach 1151-1159,  arabski geograf el-Idrizi podkreśla biegłość miejscowej ludności muzułmańskiej w morskim rzemiośle. Także Tomasz Archidiakon (1200-1260) wspomina, że Słowianie znad Adriatyku pozostawali w kontakcie z muzułmanami w czasie ich ekspansji na terenie Primorja. Już wtedy pojawiają się w użyciu miejscowej ludności  pierwsze słowa pochodzące z języka arabskiego na przykład džumbrak (podatek morski uzależniony od liczby żagli) czy mogoris (podatek ziemski, którzy mieszkańcy Raguzy płacili lokalnym władcom bośniackim). Podczas swojej podróży po adriatyckim wybrzeżu arabski podróżnik Ja’kut el-Hamavi w swoim dziele Mu’džem zapisał, że muzułmanie i Słowianie żyją tam w zgodzie obok siebie.

Źródła historyczne potwierdzają, że lokalny władca Melek Domald (Domaldus), nazywany Saracenem był obrońcą bośniackich Bogomiłów. Melek Domald urodził się w 1160 roku w bośniackim mieście Livno (Hlivno) i władał częścią regionu neretwańskiego w Hercegowinie. Przodkowie jego, jak i jego ojciec byli pochodzenia arabskiego. Pradziad Damalda zwany Dhu’l-ayn również był znany ludności tej części Bałkanów. O fakcie tym informuje nas Cronica di Slavonia. Znajdują się w niej zapiski dotyczące trzech generacji Damaldów, a sam Melek był pierwszym znanym władcą pochodzącym z tego regionu. Inne kroniki zawierają informacje dotyczące grup seldżuckich, które przemieszczały się w kierunku południowej części Bałkanów i osiedliły się w pobliżu granicy bośniacko-węgierskiej. Byli to między innymi Kalisije (lub Kobari), Bułgarzy znad Wołgi, Pecenegezi i Turcy-Vadnioti, którzy zajmowali się głównie ochroną granic. Wspomina o nich, jako o wojownikach i handlarzach, którzy dużo podróżują, arabski podróżnik Muhammed al Istahri el-Farisi.

Wszystkie osady, które powstały w okresach pre-osmańskim i wczesnym osmańskim były owocem systematycznego wtapiania się muzułmańskich osadników w bośniackie społeczeństwo, wnosząc przy tym istotny wkład w kulturowe dziedzictwo tych terenów. Rozwój muzułmańskiej tożsamości kulturowej był ściśle powiązany z procesem urbanizacji,  a migrujący muzułmanie wpłynęli znacząco na rozwój wielu dziedzin, w krajach, w których się osiedlili.

Islamskie monety

Liczne islamskie monety, najczęściej z arabskimi, kufskimi inskrypcjami, jako rezultat kontaktów handlowych, były w użyciu w IX i X wieku, na obszarze północnej i wschodniej Europy (od Skandynawii do Morza Czarnego). W tym samym czasie na terenie Węgier powstawały pierwsze miejsca, gdzie bito islamskie monety.

Najwcześniejsze i najciekawsze przykłady islamskich monet na Bałkanach pochodzą z VIII wieku, kiedy to miała miejsce ekspansja kalifa Mervan-a II el Himara (744-750). Wspomniane srebrne monety zostały znalezione we wsi Potoci w pobliżu Mostaru. Islamskie monety były w obiegu również za czasów panowania Sulejmana b.’Abd al-Malika (715-717), kalifa al-Mutawakkila (861-862). Boszniacki historyk  Ali Dede (XVI w.) w swoim dziele Rissalat al-intissab zapisał informację o bułgarsko-islamskich monetach z wygrawerowanym imieniem semanickiego emira Ismaila ibn Ahmeda (892-907), al-Muktafija (902-908) i bułgarskiego chana Džhafara ibn-Abdallaha. Duża liczba seldżuckich była w obrocie w czasie tureckich migracji na bośniackie tereny. Najwcześniejsze islamskie monety wykonywali Seldżucy, przodkowie Nisapura i Mervy, swym wyglądem nawiązywały one do abisyńskich prototypów. Pierwszymi seldżuckimi monetami były srebrne monety: Kilicarsana II (odlana  1186 roku), Sulejmana II (1102 r.), Keyhuserva I ( 1205 r.), Keykavusa I (1212 r.). Pierwszymi miedzianymi pieniędzmi były monety: Sulejmana II (brak daty odlewu), Muggisudina Tugrula (1215 r.), Mesuda II (1287-89).

Wszystkie wielkie obszary handlowe średniowiecznej Europy, od Wenecji po Katalonię, były zaznajomione z bośniackimi kruszcami, srebrem, złotem czy też ołowiem, znane były również takie produkty bałkańskiego pochodzenia jak miód i wosk. Szczególnym uznaniem cieszyły się bośniackie konie, najpiękniejsze z nich często stawały się podarunkiem dla obcych władców. Innymi produktami, z których słynęła w owym czasie Bośnia, to między innymi wysokiej jakości skóry, tkaniny, biżuteria i broń.

Bośniaccy bogomiłowie i Islam

 Bośniackie średniowiecze charakteryzuje się występowaniem dualistycznego wyznania, praktykowanego przez sektę bogomiłów, które to rozpowszechniło się na terenie Bałkanów i adriatyckim wybrzeżu. Obecność bogomiłów w Bośni datuje się na X wiek, chociaż istnieją  wzmianki o ich wcześniejszej bytności na tych terenach. W XII stoleciu kościół bogomilski rozwinął się w prawdziwy Ecclesia Bosensis, nazywany później Ecclesia Slavonicae. Za sprawą bogomiłów Bośnia stała się niejako mostem łączącym prawosławie z katolicyzmem.

Nekropola Bogumilska-Stecak-14 wiek-Museum Narodowy Bośni i Hercegowini

 

Ważnym jest wspomnieć o tym, iż bośniaccy bogomiłowie licznie przechodzili na Islam, a ich potomkowie stanowią jądro islamskiej wspólnoty na tych terenach. Bośniaccy muzułmanie są potomkami południowych Słowian, którzy przybywali na wspomniane ziemie już V i VI stuleciu. W toku islamizacji na terenie Bośni powstawały liczne wspólnoty muzułmańskie, do których dołączali wyznawcy Islamu z innych części późnego Imperium Osmańskiego. Bogomilstwo rozprzestrzeniło się na terenie całych Bałkanach, a Bośnia od 1222 roku stała się prawdziwym centrum tego dualistycznego wyznania. Przyjęcie przez bogomiłów Islamu jest jednym z najważniejszych etapów w procesie islamizacji Bośni. Niezmiernie istotnym jest również fakt, że znaczna liczba bośniackich muzułmanów, to właśnie potomkowie bogomiłów. Synkretyzm kulturowy był z pewnością jednym z czynników sprzyjających przyjmowaniu przez bogomiłów wyznania muzułmańskiego. Nauki bogomiłów połączone z naukami Islamu wpłynęły na wytworzenie się zupełnie nowej, boszniacko-muzułmańskiej tożsamości etnicznej. Wczesne pojawienie się Islamu na terenie Bośni doprowadziła do wymieszania się muzułmanów z bogomiłami, zwłaszcza że bogomilstwo  i Islam charakteryzowała bliskość, zwłaszcza jeśli chodzi o praktyki religijne. Arabskie źródła również wspominają o bogomiłach, czyni to na przykład Ebul-Feth es Sahristani (1153 r.), a także Ali Ibn Ahmed ez-Zahiri (1064 r.) w swoim dziele zatytułowanym El-mileu venihal. Przed wspomnianą dwójką, również arabski, chrześcijański historyk Seid Ibn Bitrik (940 r.) wspominał o skłonności bogomiłów do przechodzenia na Islam i zbieżności obu wyznań. Dodatkowo na bogomiliskich nagrobkach, stećakach możemy zauważyć napisy takie jak na przykład Saracen czy Saraćen, pochodzące z XIV i XV wieku, które potwierdzają znaczenie dla bośniackiego średniowiecza muzułmańskiego komponentu.

Na terenie miasta Visoko od 1175 roku funkcjonowała akademia, którą odwiedzali studenci ze Wschodu i Zachodu. Wykładano tam nauki filozoficzne. Było to miejsce, w którym kwitł  multikulturalizm. We wspominanej akademii rozprawiano o takich problemach, jak duchowość i materializm czy platonizm. Różnorodność, którą mogliśmy obserwować w tamtych czasach na terenie Bośni wpływała również na bogomiłów, ci z kolei odciskali piętno na zakonach derwiszów. Pokojową interakcję pomiędzy bogomiłami i muzułmanami przerwało wygnanie wyznawców dualizmu, a także najazdy mongolskich hord.

 Islamizacja Bośni będzie dalej postępować. Przed osmańskim podbojem tych terenów, potomek bana Kulina, zwany pasza Hidajet, jako pierwszy z bośniackiej szlachty, przeszedł na Islam. Hidajet przyjął Mahometanizm w roku 1447, za czasów panowania sułtana Murata II (1421-44, 1446-51), który nadał mu muzułmańskie imię razem z pięknie wydanym Koranem.

 

 Mapa 14 wiek z poglądem na Bośnie

Lyteratura-Dr.Dzavid Haveric-Islamizacija Bosne:Rani Islamski uticaj na Bosansko drustvo(2005)

Dr.Dzavid Haverić-Orientalne tradicije Bosne od XV-XVIII vijeka:Hronika(2001)

Zródlo:Bosnjaci.net

  

Tłumaczenie i przygotowanie-Emina Ragipović

Bezdomność – przyczyny problemu i sposoby na jego rozwiązanie w świetle Islamu

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 16:12

 

 

Stosy książek, artykułów, gazet, statystyk pokazują jak przykre i bolesne jest zjawisko bezdomności, którego rezultatem jest ponad sto milionów niewinnych ludzi, spędzających dzisiejszą, wczorajszą i kolejną noc pod gołym niebem, lżejszą  – latem i okropną – zimą. Nie dziwi bieda i bezdomni w Afryce, ale niezrozumiałym jest tak wielu bezdomnych w krajach, w których roczny dochód narodowy przekracza 160 miliardów dolarów.

Rzecz nie w pieniądzach, chodzi o sprawiedliwość i miłosierdzie. Jeśli społeczeństwo ma problem z miłosierdziem, pieniądze są bezużyteczne. Spotykając tych pozbawionych w życiu celu ludzi, taśma wspomnień i wypowiedzi przewija się w mojej głowie. Przypominam sobie, co powiedział Lee Atwater – doradca bezpieczeństwa kilku prezydentów Stanów Zjednoczonych: „Moja choroba pomogła mi dostrzec, że to czego brakuje w społeczeństwie jest tym, czego brakuje we mnie”. Ludzie mają skłonność do niewspółodczuwania z innymi ich trosk, dopóki sami ich nie mają. Zapomniawszy kluczy do mieszkania i czekając w nocy przy minus dwudziestu stopniach na jakąkolwiek pomoc, przypomnielibyśmy sobie o tych, którzy większość swojego nieszczęśliwego życia spędzają bez żadnego klucza. Ta sama taśma wspomnień wraca ponownie, gdy obserwuję, jak niektórzy „szczęściarze” w ładnych ubraniach, przyjemnie pachnący, z pieniędzmi w portfelu zachowują się opryskliwie wobec bezdomnych pozbawionych życiowego celu ludzi. Przypominam sobie, co powiedział Nietzsche: „Słabi, chorzy, niezdolni do pracy muszą zniknąć, czyniąc w ten sposób rasę ludzką silniejszą i zdrowszą”.  Czy ci „szczęściarze” myślą tak samo? Czy wydaje im się, że są wolni od takich zmartwień? Czy komukolwiek na świecie może wydawać się, że jest wolny od takich zmartwień? Siedem stopni w skali  Richtera może zmienić połowę populacji tego kraju w bezdomnych. Ci biedni ludzie nie wybrali sobie takiego życia, jak twierdzą niektórzy, ale to każdy z nas popchnął ich do tego przez własne ego i brak troski.   

Historia pokazuje, że jakakolwiek wspólnota lub cywilizacja, która wykreśla moralność ze swojego słownika wartości, musi ulec zniszczeniu. Moralność jest nieodłączną częścią, oderwanie jednej części pociąga za sobą resztę, nie ma sprawiedliwości bez miłosierdzia, nie ma braterstwa bez poświęcenia, nie ma hojności bez altruizmu, nie ma współczucia bez miłości, nie ma brania bez dawania, nie ma moralności bez wiary w Boga.

Statystyki pokazują, że od trzystu tysięcy do pół miliona spośród czterdziestu milionów polskich obywateli jest czasowo lub na stałe bezdomnych; większość z nich spędza noce, śpiąc w miejscach nie nadających się do zamieszkania. Kategoryzowanie przyczyn bezdomności, by analizować każdą z nich z osobna, by znaleźć mechanizm ich redukcji zwykle okazuje się zupełnie nieefektywne, ponieważ wyliczenie tych przyczyn, zaczynając od przemocy domowej, utraty pracy, uzależnienia od alkoholu i narkotyków, etc…prowadzić będzie do niezliczonych problemów, które miały miejsce w historii. Żadne społeczeństwo nie jest wolne od tych przyczyn, ale powstaje pytanie – czy społeczeństwo zgadza się na zwiększenie lub zmniejszenie tych przyczyn?    

Jedną z głównych przyczyn, która sprawia, że bezdomni trwają bez celu w alkoholowym uzależnieniu jest trwanie społeczeństwa w jego przywiązaniu do usprawiedliwiającej picie alkoholu “pięknej społecznej tradycji” i niemożliwość porzucenia tej trwającej od wieków społecznej tradycji, podczas gdy możliwe jest porzucenie niektórych z biednej mniejszości poprzez łatwość kupna trucizny, zupełne zrujnowanie życia i odebranie im jakiejkolwiek woli, by zmienić ich aktualną sytuację. Pamiętam artykuł z New York Times o tuzinie bezdomnych mężczyzn z Polski, z domu pomocy społecznej św. Łazarza, którzy w podwórzu byłej fabryki traktorów budowali statek, aby popłynąć nim w rejs dookoła świata. Wyobraźmy sobie, jeśli mieliby pecha i, oprócz bycia bezdomnymi, byliby uzależnieni od alkoholu, czy wówczas wpadliby na taki pomysł lub chcieliby wykonać tak spektakularną pracę.

Historia jest pełna odważnych ludzi takich jak w Stanach Zjednoczonych, ludzi, którzy zdali sobie sprawę z ogromnego niebezpieczeństwa płynącego z alkoholu we wszystkich aspektach życia Amerykanów i którym w 1919 roku udało się ustanowić prawo, które zakazywało sprzedaży i importu alkoholu w celu ochrony biednej mniejszości i młodzieży. Pomimo niepowodzenia eksperymentu i zniesienia tego prawa w 1933 roku, historia nigdy nie zapomni inicjatywy ludzi, którzy chcieli ocalić swój naród. 

Kolejną ukrytą przyczyną zjawiska bezdomności jest cudzołóstwo, które zostało zastąpione mniej dosadną definicją, zgodnie z którą ci, którzy popełniają takie przestępstwo są w “związku pozamałżeńskim”, “mają chłopaka lub dziewczynę”. Te słowa są miłe i dogodne dla systemu laickiego, ale jednocześnie są tak doświadczające i niesprawiedliwe dla potomstwa, dla kolejnych pokoleń. W samej tylko Europie jedno na troje nowonarodzonych dzieci pochodzi ze związków pozamałżeńskich, które w wielu przypadkach kończą się separacją i ucieczką ojca od jego obowiązków względem swego dziecka i rodziny, co z kolei doprowadza niektóre z porzuconych dzieci na ulicę i skutkuje nową definicją samotnej matki. To nowe pokolenie porzuconych wzrasta w gniewie na społeczeństwo, które nie chroniło ich od bezdomności, ale poprzez media i w każdy możliwy sposób promowało “związki pozamałżeńskie”, “posiadanie chłopaka lub dziewczyny, które to wywołało wspomniane konsekwencje. To dlatego surowo zakazane jest w Świętym Koranie “I nie zbliżajcie się do cudzołóstwa! Zaprawdę, jest to czyn szpetny i jakże to zła droga! (Al-Isra 32)”.    

W Świętym Koranie rozważamy, jak Bóg wyróżnił ludzkość, zobowiązując każdego do pomocy swemu bratu w utrzymaniu takiego poziomu życia, który go nie upokarza “My obdarzyliśmy szlachetnością synów Adama. My nosiliśmy ich na lądzie i na morzu. My zaopatrzyliśmy ich wspaniałymi dobrami. My wyróżniliśmy ich wielkim wyróżnieniem ponad wielu spośród tych, których stworzyliśmy”. (Al-Isra 70). Poza tym wyróżnieniem, równość wszystkich ludzi przed Bogiem została stwierdzona słowami Proroka Mohammeda “Błogosławieństwo i Pokój z Nim” “O ludzie! Zaprawdę wasz Pan jest jeden i wasz ojciec jest jeden. Wszyscy należycie do jednego rodu Adama, a Adam został stworzony z gliny. Zaprawdę najszlachetniejszy z Was według Allaha jest ten, kto jest najpobożniejszy. Nie ma wyższości Araba nad nie-Arabem jak tylko w pobożności”. Te wartości zapoczątkowały stopniowe zniesienie niewolnictwa i równe traktowanie bogatych i biednych, nie traktowanie biednych lub bezdomnych jak obcych.

Miłosierdzie i solidarność między ludźmi jest czymś z czym się rodzimy, co jest w naszej przyrodzonej biologicznej naturze i albo gorszące doświadczenia je usuną albo wartościowe nauczania wzbogacą je. Islam tak wzbogaca te wartości w sercach i umysłach ludzi, że Islamskie miasta stały się jak naczynia wypełnione miłosierdziem i wzajemną miłością, dlatego że ludzie Ci mają wiele nauk ze Świętego Koranu i Nauczania Proroka Mohammeda “Błogosławieństwo i Pokój z Nim”, które motywowały ich do miłosierdzia i wzajemnej miłości. Nauczanie ukazało im wartość braterstwa, kiedy Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim‘ powiedział:”Człowiek, który zrywa więzy braterstwa nie wejdzie do Raju.” Dzięki temu rozwinięto system opieki nad rodziną I rodzicami i zajęto się ludźmi starymi , przy jedoczesnym obojętności na ich los. Pierwsze nauki Proroka Mohammeda ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ po przybyciu do Medyny dotyczyły nie tyle odbudowy miasta, kierunków przyszłej polityki zagranicznej, lecz kwestii o wiele prostszych, bo solidarności, dzielenia się I miłosierdzia. Nakazał On “O ludzie! Przekazujcie (pozdrowienie) salaam, dawajcie pożywienie (potrzebującym), pielęgnujcie więzy braterstwa, I módlcie się w nocy, gdy inni śpią, a wejdziecie do Raju w pokoju”.

W ramach walki z ubóstwem & bezdomnością, wprowadzono “Zakat” trzeci rytualny filar Islamu, czyli innymi słowy opodatkowano odpowiednie kategorie obywateli opłatami fiskalnymi na rzecz osób ubogich. Za panowania Kalifa Omara bin Abd El Aziza, który przez zaledwie 2 lata władał największym imperium w całej historii, w państwie  trudno było w ogóle spotkać ludzi ubogich, do czego przyczynił się wdrożony przez niego sprawny system poboru Zakatu. 

Nauki Proroka Mohammeda ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ stworzyły grunt do rozwoju międzyludzkiej solidarności. Głosił „wierzący są dla siebie jak budowla, której poszczególne elementy wspierają się nawzajem.”, a jednocześnie stanowczo przestrzegał przed obojętnością na  los sąsiadów “Nie wierzcie temu, kto spał syty, a wie, że jego sąsiad głoduje”

Ibn Hazm, naukowiec z Andaluzji napisał w jednym ze swoich dzieł: “W każdym regionie ludzi zamożnych zachęca się, żeby pomagali ludziom ubogim, a sułtan (władca) im to nakazuje. Tak więc, ubodzy I potrzebujący powinni otrzymać pożywienie niezbędne do życia, odzienie na zimę I na lato, które ochroni ich przed deszczem, latem, słońcem I wzrokiem przechodniów”.

Solidarność taka znalazła wielkie uznanie w oczach Proroka Mohammeda ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’. Stwierdził on „Kiedy ludziom z plemienia Ash’ari skończyły się zapady żywności podczas Jihadu, lub zaczęły się wyczerpywać zapadu pożywienia ich rodzinom w Medynie, wzięli on wszelkie pozostałe zapasy w jedno prześcieradło I rozdzielili pomiędzy siebie w równych udziałach, mierząc swoje udziały miską. Są oni więc ze mnie, a ja jestem z nich.”

Zasada solidarności jednoczyła nie tylko Muzułmanów, ale obejmowano nią też inne społeczności zamieszkujące terytorium państwa Islamskiego. Kiedy Omar ebn Al-Khatab, trzeci Kalifat zobaczył starego żydowskiego żebraka proszącego o jałmużnę, zaprosił go do swojego domu I nakazał wypłacać mu stałe miesięczne utrzymanie, rzekł on:”Na Allaha, nie bylibyśmy sprawiedliwi, gdybyśmy zjedli jego potomstwo, I zostawili go samego sobie w starości, miłosierdzie jest dla ubogich I potrzebujących, a ubogimi są Muzułmanie, a ów jest jednym z potrzebujących spośród ludzi księgi ’Chrześcijan & Żydów’ ”

Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ uczył Muzułmanów miłosierdzia nawet w postępowaniu ze zwierzętami: „Kiedy pewien wędrowiec poczuł pragnienie, zszedł do studni, aby zaczerpnąć wodę.. Gdy wracał,dostrzegł dyszącego psa, który był tak spragniony, że jadł muł. Wędrowiec powiedział, ‚Ten (pies) cierpni pragnienie tak samo jak ja, (zaczerpnął więc ze studni), napełnił wodą swój but, przytrzymał go zębami, wspiął się I napoił psa. Allah podziękował mu za (dobry) uczynek I przebaczył mu.” Ludzie spytali, „O Uczniu Allaha! Czy jest dla nas nagroda za opiekę nad zwierzętami?” Odpowiedział, „Tak, jest nagroda za pomoc każdemu zwierzęciu” I przekazał też:  „Skrajnie spragniony pies biegał wokół kamiennej studni, kiedy zobaczyła go prostytutka z żydowskiego plemienia Bani. Opuściła swoją skórzaną skarpetę do studni, nabrała wody i napoiła psa. A grzechy jej z tego powodu zostały jej odpuszczone. Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ przestrzegł też Muzułmanów przed okrucieństwem słowami “Allah nie okaże miłosierdzia nikomu, jak tylko tym, którzy okazują miłosierdzie innym”. Czynił to również poprzez okazywanie błogosławieństw, jakich ludzie dostępują dzięki pomocy jednostkom „Przyprowadźcie mi swoich słabych, otrzymujecie zwycięstwo z ich powodu”,i w podobny sposób naucza Święty Koran „Nie czyń gwałtu żadnej sierocie, nie odprawiaj żebraka błagającego cię o wsparcie „(Al-Duhaa 9-10).

Zjawisko bezdomności występowało też w państwie muzułmańskim, kiedy w początkowym okresie Muzułmanie z Mekki uciekając przed prześladowaniami ze strony swoich pobratymców schronili się w w Medynie, każdy z mieszkańców Medyny przyjął jednego z wygnańców jako brata I dzielił z nim swój dobytek, aż nie stało już nikogo, kto mógłby ich przygarnąć pod swój dach, niektórzy więc z nowo przybyłych ubogich imigrantów przebywali w meczecie I nazwano ich ludem Saffa, – I wedle przekazu  Fatimah najukochańsza córka Proroka Mohammeda ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ poprosiła Go o służącą. Prorok odmówił jej, mówiąc “Na Allaha, nie dam ci i nie zostawię ludu Saffa z żołądkami zapadaniętymi z głodu”, troszczył się o nich, wysyłał im zapotrzenie I nakazał swoim towarzyszom dzielenie się pożywieniem z nimi.

Wreszcie, musimy pamiętać, że takie zjawisko jak bezdomność występująca w każdym kraju, zwłaszcza państwach “zamożnych” lub tzw. “pierwszym świecie” stanowi ucisk całego społeczeństwa w stosunku do jednostek, za którą każdy ponosi część odpowiedzialności. Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ powiedział “jeśli ktokolwiek z miasta umarł z głodu, wszyscy mieszkańcy miasta winni są jego rodzinie Diaa “oszkodowanie za morderstwo”” czyli uznał taką sytuację za zamierzone morderstwo duszy poprzez zaniedbanie jej potrzeb. A jeśli uświadomimy sobie, że ludzie ci są przez nas uciskani, musimy obawiać się ich gniewu, gdyż tak jak mówił Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’: “Obawiajcie się przekleństwa człowieka uciskanego, nie ma bowiem zasłony pomiędzy jego wołaniem a Allahem” jak też dodał: “Prośb trzech kategorii ludzi nigdy nie odrzuca (Allah): człowieka poszczącego, aż nie przerwie on postu, sprawiedliwego władcy I człowieka uciskanego, a prośby ich trafiają do niebios, a wrota niebios otwarte są dla nich, a Allah mówi im: Przysięgam na swój honor, że wysłucham waszych (próśb) nawet poniewczasie”.

Hesham Ezzat Mohammed