ebnfernas

Archive for Luty 2011|Monthly archive page

Islam – wezwanie do dialogu

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 18:19

 

Niewiele rzeczy budzi tyle emocji i jednocześnie nie obrosło takimi emocjami jak kwestia dialogu chrześcijańsko islamskiego. Abstrahuję tu od polemiki z trzecią wielką religią monoteistyczną (judaizmem), która w Polsce funkcjonuje na marginesie, większość sporów rozgrywa się pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami. Pomijając upolitycznioną awanturę o meczet, tematy Islamu podejmuje się prawie wyłącznie w kontekście globalnych konfliktów-tymczasem codzienność niesie dziesiątki rozmów i kontaktów na płaszczyźnie międzyludzkiej. Cierpią przy tym polscy konwertyci na Islam, którym przychodzi odkłamywać fakty i mity, jakie krążą w polskim społeczeństwie. W publicznym dyskursie podkreśla się raczej różnice i kwestie sporne pomiędzy siostrzanymi religiami, zapominając że pochodzą przecież ze wspólnego pnia. O ile o ekumenicznych aspektach katolicyzmu głośno słychać przy każdej okazji, o tyle inicjatywy dialogu i pokoju zawarte w Islamie media – z nielicznymi wyjątkami vide Tygodnik Powszechny – pomijają zakłopotanym milczeniem. O części z nich nie wiedzą nawet polscy muzułmanie, których przy lada okazji punktuje się za nietolerancję i szowinizm religijny. A przecież Islam, tak jak chrześcijaństwo, wychodzi od podstawowych aksjomatów religijnych – miłości, wzywając do budowania pokoju. Kluczem do obu religii jest też założenie jedności i jedyności Boga – oraz głęboko zbieżny kanon zasad etycznych i moralnych. Wszak chrześcijański dekalog z niewielkimi różnicami stylistycznymi powtarza się w surach Świętego Koranu. Rysuje się więc na horyzoncie szansa na zbudowanie na tej platformie dialogu i porozumienie niezależnie od istniejących między chrześcijaństwem a islamem różnic. Deklaracje o jedyności Boga przytacza Święty Koran: On — Bóg Jeden, Bóg Wiekuisty! Nie zrodził i nie został zrodzony! Nikt Jemu nie jest równy! (Al-Ichlas 112,1–2).

A co na ten temat mówi Biblia? Szema w Księdze Powtórzonego Prawa (6,4–5) stwierdza: Słuchaj, Izraelu, PAN jest naszym Bogiem — PANEM jedynym. Będziesz miłował PANA, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił Hm… Panem Jedynym… w chrześcijaństwie. Otóż tak, już pobieżna kwerenda wykazuje monoteistyczną naturę chrześcijaństwa, która płynie podskórnym prądem pod doktryną o trynitarnym moniźmie (sobór w Konstantynopolu 381 r.). Ale nie trzeba szukać tak daleko. Co oznacza słowo Islam? Poddanie się Bogu w dowód posłuszeństwa i miłości. A jak często zastanawiamy się nad słowami, które wypowiedzieliśmy przy przyjmowaniu Islamu? Refleksja nad ich sensem – w kontaktach i rozmowach z chrześcijanami – ukazuje wspólny mianownik obu religii: miłość Boga i bliżniego Wyjdźmy zatem od wyznania wiary – w Islamie składa się z dwóch świadectw wiary albo szahad: Nie ma boga poza Bogiem, Muhammad jest posiańcem Boga. Ich przyjęcie lub zanegowanie przesądza o przyjęciu lub odrzuceniu Islamu. O konieczności miłości Boga mówi Święty Koran: Wspominaj imię twego Pana i poświęć Mu się całkowicie! (Al-Muzammil 73,8).

Rozwijając powyższe stwierdzenie, prorok Muhammad (niech Bóg obdarzy go pokojem) dodaje: Najlepsze z tego, co powiedziałem — ja sam i prorocy, którzy przyszli przede mną — jest to: Nie ma boga oprócz Boga, On jest jedyny nie ma żadnego współtowarzysza, wysławia Boga to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi. Do Niego należy chwała! On nad każdą rzeczą jest wszechwładny! (Sunan At-Tirmizi, Kitab ad-da’awat, Bab ad-du’a fi jawm arafa, hadis nr 3934) Zastanówmy się bliżej nad treścią Szahad, warto zrobić sobie wycieczkę do podstaw wiary. Słowa On jedyny przypominają muzułmanom, że ich serca bez reszty należą do Boga, a miłość Boga i oddanie Jemu powinny być całkowite i bezwarunkowe: “On (Bóg) bowiem nie uczynił dwóch serc we wnętrzu człowieka (Al-Ahzab 33,4). Zakaz przydawania Bogu współtowarzysza przestrzega przed rozdrabnianiem tej miłości na inne byty, co nieuchronnie rozwadnia jej potencjał. Fragment ten przywołuje na myśl wzmianki o zazdrosnym Bogu (Pwt, 9) i zakaz służby dwóm Panom (Mt 6, 24). On nad każdą rzeczą jest wszechwładny! to z kolei przywołanie człowieka do szacunku i czci wobec absolutu i potęgi Stwórcy. A jednocześnie droga, przez którą Bóg objawia istnienie swojemu ludowi. Wszystko jest w ręku Boga, tak jak stanowi Święty Koran: Błogostawiony niech będzie Ten, w którego ręku jest królestwo — On jest nad każdą rzeczą wszechwładny! (Al-Mulk 67,1). W słowach: Do Niego należy chwała! kulminuje dotychczasowy przekaz: Człowiek wierzący winien jest Bogu wdzięczność za sam fakt istnienia. Wysławiamy Boga nie tylko za Jego wielkość i atrybuty Nieskończonej Dobroci i Wszechogarniającego Miłosierdzia ale również za Łaski, które nam okazuje. W dobroci i miłosierdziu pokładamy nadzieję zarówno w życiu doczesnym jak i w dniu sądu, kiedy staniemy twarzą w twarz z Jego sprawiedliwością i wybaczeniem. Od oddania czci i wysławiania zaczyna się Al-Fatiha – „najwspanialszy rozdział w Świętym Koranie”. Kończy się natomiast modlitwami o światło dokonywania dobrych wyborów i prowadzenie, aby drogą prostą dojść do zbawienia i miłości. Bóg mówi w Świętym Koranie: Zaprawdę, tym, którzy uwierzyli i którzy pełnili dobre dzieła — Miłosierny przygotuje miłość (Mariam 19,96).

Jak w chrześcijaństwie tak i w przytoczonych fragmentach Świętego Koranu przyznaje się człowiekowi trzy główne dary: umysł albo inteligencję, żeby pojął prawdę; wolną wolę, żeby dokonywał wyboru; oraz uczucia, żeby miłował dobro i piękno. Innymi słowy, dusza człowieka poznaje prawdy przez rozumienie, dobro przez pragnienie, a miłosć do Boga przez szlachetne uczucia i odczuwanie. Przykazanie miłosci Boga Pierwszym i Największym Przykazaniem W Nowym Testamencie, zapytany o największe przykazanie Jezus Chrystus, Mesjasz (niech Bóg obdarzy go pokojem), odpowiada: Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta sadyceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wysławiając Go na próbę: „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”. On im odpowiedział: „Będziesz miłował PANA Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego blizniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy” (Mt 22,34-40). Wątek przewija się w kilku innych miejscach Biblii, z tym że opis tej miłości oddaje się 3 terminami: kardia (serce), dianoia (umysł) i ischus (moc). Chodzi tu oczywiście o poziomy lub sposoby oddawanie Bogu czci. Proroctwo Muhammada (niech Bóg obdarzy go pokojem) potwierdza i nawiązuje do biblijnego pierwszego przykazania, a obie formuły pomimo różnych kontekstów w nieco odmiennych wersjach i formach, podkreślają pierwszeństwo całkowitej miłości i oddania Bogu. Islam nakazuje miłować bliźniego oraz okazywać mu miłosierdzie. Miłość do człowieka wpisuje się w nakaz wiary w Boga i miłości Boga. Jak powiedział Prorok Muhammad (niech Bóg obdarzy go pokojem): Żaden z was nie będzie miał wiary, dopóki nie będzie miłował swego brata tak, jak kocha samego siebie'” (Sahih Al-Buchari, Kitab al-Iman, hadis nr 13). I: Żaden z was nie będzie miał wiary, dopóki nie będzie miłował swego bliźniego tak, jak kocha samego siebie (Sahih Muslim, Kitab al-Iman, 67–1, hadis nr 45).

Dobroć względem ludzi musi łączyć się z wspaniałomyślnością oraz poświęceniem się. Bóg mówi w Świętym Koranie: Nie jest pobożnością, że zwracacie twarze ku wschodowi i ku zachodowi. Lecz prawdziwie pobożny jest: kto wierzy w Boga i w Dzień Ostatni; w anioły, w Księgę i w proroków; i ten, kto rozdaje majatek — mimo umiłowania go — bliskim krewnym, sierotom i biedakom, podróżnemu i żebrzącym, i na wykup niewolników; i ten, kto odprawia modlitwę; i ten, kto daje jałmużnę; i ci, którzy wypełniają swoje zobowiązania, kiedy się zobowiązali; i ci, którzy są cierpliwi w nieszczęściu i przeciwności, i w czasie niebezpieczeñstwa; oto ci, którzy są szczerzy w wierze. Oni są prawdziwie bogobojni! (Al-Bakara 2,177). I także: Nigdy nie osiągniecie prawdziwej pobożności, dopóki nie będziecie rozdawać z tego, co kochacie. Cokolwiek rozdacie, Bóg wie o tym doskonale! (Al-Imran 3,92). Bez ofiarowania bliźniemu tego, co sami kochamy, nie kochamy prawdziwie Boga ani bliźniego. W Świętym Koranie Bóg Najwyższy mówi muzułmanom, by wezwali chrześcijan (i żydów — ludzi Księgi): Powiedz: „O ludu Księgi! Dochodźcie do słowa jednakowego dla was i dla nas: abyśmy nie czcili nikogo innego, jak tylko Boga, abyśmy nie dodawali Jemu niczego za współtowarzyszy i aby jedni z nas nie brali sobie innych jako panów poza Bogiem”. A jeśli oni się odwrócą, to powiedzcie: „Bądźcie świadkami, że my jesteśmy całkowicie poddani!” (Al-Imran 3,64). Jako muzułmanie zapraszamy chrześcijan, aby pamiętali o słowach: PAN jest naszym Bogiem — PANEM jedynym. Nie jesteśmy nastawieni przeciw nim, ani Islam nie jest przeciwko nim — tak długo, póki nie wypowiadają wojny muzułmanom z powodu ich religii, nie prześladują ich i nie wyrzucają ich z ich domów (zgodnie z cytowanym wyżej wersetem Świętego Koranu —Al-Mumtahana 60,8). W końcu jako muzułmanie, w posłuszeństwie swiętemu Koranowi, zapraszamy chrześcijan, by przyszli wraz z nami do wspólnych podstaw obu naszych religii […] abyśmy nie czcili nikogo innego, jak tylko Boga, abyśmy nie dodawali Jemu niczego za współtowarzyszy i aby jedni z nas nie brali sobie innych jako panów poza Bogiem […] (Al Imran 3,64). Niech ta wspólna przestrzeń będzie podstawą przyszłego dialogu międzyreligijnego między nami, poniewaz naszą wspólną przestrzenią jest ta, na której opiera się całe Prawo i Prorocy (Mt 22,40). 

W artykule wykorzystano fragmenty Świętego Koranu w tłumaczeniu Bielawskiego, polskojęzyczne wersje hadisów, cytaty z Biblii Tysiąclecia, oraz deklarację “Common Word between Us and You” – “Jednakowe słowo dla nas i dla was” (Więź, styczeń 2008 r.) przedstawioną na stronie internetowej:http://www.acommonword.com Niniejszy artykuł jest podjętą w dobrej wierze próbą bezstronnego wprowadzenia w tematykę dialogu pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami i może stanowić przyczynek do tego złożonego zagadnienia.

Saleh Czerniewski

Szczęśliwa Muzułmanka

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 17:48

Jak to się stało, że jestem muzułmanką

Moja historia

Od urodzenia mieszkam w Warszawie i jak każda Polka z katolickiej rodziny obchodziłam święta kościelne. Jako dziecko uczęszczałam na msze święte, ale nie lubiłam kościoła. Zawsze kojarzył mi się z zimnym i ponurym miejscem, w którym ludzkie twarze nabierały skamieniałego wyglądu. W szkole na lekcjach religii zadawałam zbyt wiele nurtujących mnie pytań, przez co byłam wyrzucana z klasy. Po tych wydarzeniach zmienił się mój stosunek do księży i całej tej instytucji – kościoła. Najwidoczniej rzeczy, o które pytałam nie były zaliczone do kręgu tych, które można przekazywać „ciemnocie” i to księdza strasznie denerwowało. A ja zwyczajnie szukałam prawdy i gdy coś mi nie pasowało – pytałam, niestety nie otrzymując odpowiedzi… To zaważyło na mojej wierze i przyznaję, że przez pewien okres życia byłam zagorzałą ateistką (wierzyłam jedynie, że musi istnieć jakaś siła, która tym światem kieruje, ale nie byłam pewna czy ona się nazywa Bóg).

Zaprzestałam poszukiwań i zaczęłam po prostu żyć…jak każda nastolatka miałam wielu „przyjaciół”, z którymi chodziłam na imprezy i zaczęłam pić alkohol…moim motto było wtedy „Żyj chwilą i nie martw się”.

Od dziecka miałam zdolności artystyczne i kochałam śpiewać. Postanowiłam więc, że właśnie to będę w życiu robić. Śpiewałam w wielu zespołach rockowych, autorskich i takich o charakterze wyłącznie zarobkowym. Chodziłam po klubach, śpiewałam na koncertach, wracałam po nocy do domu i coraz częściej imprezowałam. Myślałam, że to jest to – moje wymarzone życie. Jednak czegoś w nim brakowało…

Z czasem zaczęłam coraz więcej pić i najgorsze było to, że picie mi się spodobało. Wiele razy odczuwałam skutki na drugi dzień, obiecując sobie wtedy, że to był ostatni raz. Jednak nie mijały dwa dni, a ja piłam znowu…

Być może było to spowodowane tym, że przebywałam w takim, a nie innym towarzystwie.

Na szczęście nie zdążyłam się uzależnić. AlhamduliLlah!

Spotkałam człowieka – muzułmanina, który obecnie jest moim mężem.

Na początku związku tłumaczył mi, że alkohol jest zły i że nie powinnam pić. Jakoś to do mnie szybko dotarło i ostatni kieliszek wina wypiłam w grudniu 2006 r.

Od tamtej pory czuje obrzydzenie do alkoholu i choć miałam wiele okazji do tego, żeby się napić nie zrobiłam tego.

Potem małżonek przekonywał mnie do tego, żebym przestała jeść wieprzowinę, gdyż świnie mają wrodzoną chorobę i mnóstwo szkodliwych dla ludzkiego organizmu związków i bakterii.

Początkowo nie słuchałam, ale po pewnym czasie i po przeczytaniu jednego artykułu na temat szkodliwości wieprzowiny, całkowicie zaprzestałam jej jedzenia. Wyszło mi to na zdrowie 🙂

W międzyczasie oczywiście przede wszystkim rozmawialiśmy na temat Islamu. Ja początkowo byłam bardzo negatywnie nastawiona do tej, jak i każdej innej religii.

Tłumaczyłam mężowi, że denerwuje mnie rozmowa na ten temat i że nauka jest już na tyle rozwinięta, że wszystko tłumaczy. Ale okazało się jednak, że nie wszystko…

Mąż podawał mi wiele dowodów z Koranu na temat życia i świata, które miały ewidentnie sens. Otworzyły mi się oczy na pewne sprawy. Postanowiłam więc, że przeczytam polskie tłumaczenie Koranu. Czytając – płakałam… nie mogłam się oderwać i zdarzało się, że nie przesypiałam kilku nocy z rzędu, pochłaniając kolejne sury z Koranu.

Przekonałam się i przyjęłam Islam! Nie mogłam się już dłużej spierać z prawdą! Prawdą, której szukałam.

Nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy, że mogłabym być muzułmanką. Przecież tyle się słyszy na temat islamskich terrorystów i tego jak bardzo nieszanowane i zniewolone są kobiety w Islamie. Teraz już wiem, że to tylko stereotypy. To smutne, że ludzie opowiadają takie rzeczy nie mając pojęcia czym tak naprawdę jest Islam.

Jestem muzułmanką od ponad 3 lat i wraz z mężem i 1,5 roczną córeczką prowadzimy spokojne i szczęśliwe życie. Uwielbiamy chodzić do Meczetu, gdzie zawsze jest ciepła i miła atmosfera. Śmiało mogę powiedzieć, że czuję się tam jak w domu – bezpiecznie.

Cały czas staram się rozszerzać moją wiedzę o Islamie. Na lekcjach prowadzonych w Meczecie uczę się języka arabskiego, gdyż chciałabym kiedyś przeczytać Koran w jego oryginalnej formie, której nie można równać z żadnym tłumaczeniem.

Cieszę się i jestem wdzięczna, że Allah (SWT) dał mi szansę, żebym poznała religię prawdy i mogła iść drogą prostą, AlhamduliLlah! I będę się starać żeby wykorzystać tę szansę jak najlepiej. InshaAllah.

Życzę Wam wszystkim, żebyście również podążali drogą, którą wyznaczył dla nas Allah (SWT)! InshaAllah.

Salam Aleykum Wa Rahmatullahi Wa Barakatuh.

Allahu Akbar

Magdalena S.

Al-Amana – czy wiemy co nam powierzono?

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 17:43

 

 

Znajomy powiedział mi kiedyś: „Dlaczego narzekasz na prezydenta? Większym zmartwieniem jest fakt że opuszczamy modlitwę Fadżr”. Niektórzy ludzie mogą nie widzieć związku pomiędzy dwoma problemami, ale najważniejszym uczynkiem wszystkich ludzi jest modlitwa.

I stworzyłem dżiny i ludzi
tylko po to, żeby Mnie czcili. 

(51:56)

Jest ważniejsza niż oddychanie. Jeśli nie oddychasz, to jak można spróbować nawet skarżyć się na coś jeszcze? Niektórzy muzułmanie w naszej społeczności nie znają żadnej Sury, oprócz Al-Fatiha, i nadal modlą się pięć razy dziennie. Chciałbym się spytać: dlaczego uważasz, że Bóg powinien dać wam pokój, dobrobyt, odwagi i taqwa jeśli nawet nie obchodzi Cię, by dać mu właściwe uwielbienia (objawionej przez błogosławionego Proroka, niech spoczywa w pokoju)? Podejście takie nie ma sensu, w końcu Bóg wie najlepiej, kogo chce objąć Jego Rahma

Powiedz:
„Ja pouczam was tylko o jednym:
Stawajcie przed Bogiem,
po dwóch lub pojedynczo,
potem zastanawiajcie się!
Wasz towarzysz nie jest opętany przez dżiny.
On was tylko ostrzega przed straszną karą.”

(34:46)

Słyszę, jak ludzie w różnych sprawach powtarzają „inszAllah… inszAllah …”. Nie podejmują jednak żadnego działania, aby łatwiej spełnić swoje plany, oczekując, że Bóg ich wyręczy. Słyszysz „inszAllah powiedzie mu się w X ” i „inszAllah ona będzie najlepsza w Y”, ale, gdzie jest miejsce na pracę? wysiłek? Ludzie na ogół wiedzą, że Bóg jest Wszechmocny, ale czego się spodziewamy?
Z pewnością nie powinniśmy oczekiwać, że  kolejny raz rozstąpi się morze, podzieli księżyc, ale mimo wszystko zdaje się, że wielu czeka, aby wydarzył się kolejny cud, który uczyni nas przykładnymi muzułmanami, jakimi zawsze chcielibyśmy być.
Pragniemy sukcesu, ale nie znamy doń drogi. Chcemy się podobać Bogu, a jednak nie podejmujemy działania, dopasowanego do naszej wiedzy lub niewiedzy, i Bóg wie najlepiej, kto wie, a kto nie. Nie zdajemy sobie sprawy, że wszyscy razem i każdy z osobna – powinniśmy być cudem, a jako muzułmanie mamy faktycznie szansę, żeby urzeczywistnić ten frazes. Bez cienia wątpliwości. W naszym życiu, a nie u innych ludzi – teraz albo nigdy

Tak jest,
ponieważ Bóg nie zmienia
Swojego dobrodziejstwa,
którym obdarzył jakiś naród,
dopóki oni nie zmienią tego,
co posiadają w swoich duszach.
Bo, zaprawdę, Bóg jest słyszący, wszechwiedzący!

(8:53)

 

Al-Amana – Depozyt

 Historia zaczyna się od Adam (pokój z nim) przodka wszystkich ludzi. Generalnie, wszystko co dotyczy Adam odnosi się do całej ludzkości, aż do chwili obecnej. Dlatego, od czasów Adama (niech pokój będzie z nim) każda istota ludzka weszła w istnienie przez świadectwo

I oto wziął twój Pan
z lędźwi synów Adama – ich potomstwo,
i nakazał im zaświadczyć wobec samych siebie:
„Czy Ja nie jestem waszym Panem?”
Oni powiedzieli:
” Tak! Zaświadczamy”
– a byście nie powiedzieli
w Dniu Zmartwychwstania:
„Nie dbaliśmy o to!”

(7:172)

Rodzaj ludzki został oddzielony od reszty stworzenia, w poniższym aja Bóg odnosi się do całego zestawu cech jako do „Depozytu” (amana)

Zaofiarowaliśmy depozyt
niebiosom, ziemi i górom,
lecz one odmówiły noszenia go
i przestraszyły się;
poniósł go człowiek
– on przecież jest niesprawiedliwy
i nieświadomy –

(33:72)

 Powyższy wers wyraźniej nawiązuje do pewnego rodzaju wolnego wyboru, chęci przenoszenia depozytu, i jasno mówi o czymś, co dotyczy wyłącznie ludzi. Ale to nie wystarczy po prostu być człowiekiem, aby nieść depozyt. Ludzie muszą dobrowolnie zgodzić się na rolę  namiestników Boga- oznacza to, że przeniesienie depozytu wiąże się w wolnym wyborem.

Według Ibn Abbasa depozyt jest nie tyle namiestnictwem, co obowiązkami, które Bóg ustanowił dla człowieka. Jednakże, tak jak książę posiada obowiązki z racji swojej pozycji – to, analogicznie, także namiestnik jest wyposażony w zestaw obowiązków. Ibn Abbas powiedział im że „Bóg zaproponował im (obowiązki) wobec niebios i ziemi i gór, i (jeśli), że je spełnią, On nagrodzi ich, a jeżeli nie spełnią, to ukarze ich. Ale nie chcieli ich wypełniać, i bali się ich, nie dlatego, że ich zamiary były grzeszne, ale ze względu na szacunek dla religii, Boga w przypadku gdy nie będą mogli wypełnić zobowiązań. Następnie Bóg ofiarował depozyt Adamowi, który go przyjął, ze wszystkimi dalszymi konsekwencjami. Mówi o tym powyższy aja „.

Jednak, bez względu na to, co otrzymujemy w depozycie od Boga, nie mamy prawa zatrzymywać go wyłącznie dla siebie. Podobnie jak wszystkie inne stworzenia, my, ludzie otrzymali wszystko od Boga, a nic dobrego nie należy do nas, ponieważ (jak to Prorok – pokój z nim – mawiał w du’a) „dobro, całe dobro jest w Twoich rękach”.

 „poniósł go (depozyt) człowiek – on przecież jest niesprawiedliwy i nieświadomy” – innymi słowy człowiek zlekceważył rozkaz Boga. Zgodnie z najbardziej oczywistą wykładnią fragment wskazuje na dzieci Adama, które zlekceważyły otrzymany depozyt. A oni są „niesprawiedliwi”, to znaczy, że sprzeniewierzyły się porządkowi i przekraczają granice tego, co jest prawdziwe i prawe. Niesprawiedliwi zbiorą władzę i przywileje namiestnictwa.
• Również Mujahid, Sa `id bin Jubayr, Ad-Dahhak, Al-Hasan Al-Basri i inni głosili, że Al-Amanah oznacza Al-Fara’id, a wedle innych – w zależności od tafsir ibn Kathir oznaczało to posłuszeństwa.
• Al-`mash przekazane przez Abu Ad-Duha z Masruq, że Ubajj bin Ka`b, powiedział: „Część z Al-Amanah oznacza, że kobiecie została powierzona jej czystość.”

• Qatadah powiedział: „Al-Amanah oznacza religię, obowiązujące opłaty i kary określone. „

• Malik przekazuje, że Zajda bin Aslam powiedział:. „Al-Amanah oznacza trzy rzeczy, modlitwę, post i ghusl, aby oczyścić się z seksualnej nieczystości. Nie ma tu sprzeczności, wszystkie aspekty zgadzają się przez nawiązywanie do odpowiedzialności i wykonania polecenia i zakazów związanych z tymi warunkami, czyli ten, który spełnia swój obowiązek otrzyma nagrodę, natomiast ten, kto go zaniedbuje, będzie ukarany”

Człowiek przyjął Depozyt – Al-Amanah – mimo, że jest słaby, nieświadomy i niesprawiedliwy – z wyjątkiem tych, którym Bóg pomaga, a Bóg jest tym, u którego szukamy pomocy.

Z moich obserwacji wnioskuję, że my, muzułmanie, nie wiemy, czym dysponujemy. Nie wspominając już o naszych sercach. Powody do dumy naszej religii są ci którzy do nie powrócili: ludzi, których życie zmieniło się po przyjęciu Islamu (albo i powrocie do Islamu, dlatego że są i tacy którzy długi czas nie praktykowali). Porzucili nałogi, toksyczne myśli i uczucia dzięki oddaniu, uwielbieniu, bojaźni i miłości do Boga. Jedni czynili to wolniej, niektórzy szybciej, niektórzy są w trakcie tego procesu. A jednak to się dzieje – tak po prostu. Nie czekali oni, aby alkohol, papierosy i inne nawyki same się zakończyły – nie, oni aktywnie dążą do ich odrzucenia! Walczą z własnymi intencjami, aby stać się lepszymi ludźmi, bo wiedzą, gdzie prowadzi alkohol, środki odurzające, obsesja płci przeciwnej . Prowadzą one do rzeczy, które woleliby zapomnieć – na pewno nie wszyscy, ale większość ma wspomnienia, które wolałby wymazać. Te wspomnienia pomagają porzucić wszystkie rzeczy niepotrzebne. Wszystko, co zakazane przez Allah subhana wa ta’ala. Ułatwiają one wewnętrzną zmianę człowieka, odejście od rzeczy nikczemnych i dążenie do  zapobieżenia takim zdarzeniom, inszAllah. To nie znaczy, że każdy, kto ma poczucie niedosytu grzechu powinien popełnić go teraz. Nie, nie mieć przeszłości przepełnionej takimi (szpetnymi) uczynkami jest luksusem, alhamdoulillah. Wystarczy porozmawiać z kimś, kto powrócił do Islamu – większość z nich wie, na czym polega różnica, każdy dzień jest dla nich zmaganiem. Codziennie walczą, aby porzucić dotychczasowe wzorce zachowania, pewne dni są łatwiejsze, a niektóre mniej. Ale oni nadal walczą, ponieważ wiedzą, czego wcześniej nie znali- i to czyni różnicę w ich życiu. Ogromną różnicę. Prowadzi ich wiara w Boga. Wybrali w swoim życiu depozyt Boga – Amana Allaha.

Munir Olszewski

Początki Islamu w Bośni i na Bałkanach (Część 1)

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 16:34

  

Pojawienie się Islamu na Bałkanach, w tym na terenie Bośni i Hercegowiny, w ramach procesu pokojowej islamizacji, mającej miejsce od VIII do XV wieku, stanowi prawie całkowicie zapomniany fragment historii bośniacko-hercegowińskiej, a szczegółowiej rzecz ujmując, boszniackiej kultury. Dzieje się tak, ponieważ większość prac naukowych dotyczących tej tematyki datuje pojawienie się Islamu na bośniackiej ziemi na rok 1463, czyli  rok podboju tych terenów przez wojska Imperium Osmańskiego.

Przebieg islamizacji nie może być jednak rozumiany wyłącznie jako proces towarzyszący podbijaniu przez Turków kolejnych państw, co więcej, istnienie Islamu, w będącej przedmiotem zainteresowania Bośni, ma korzenie dużo głębsze. Wyróżnić można dwa okresy islamskiej historii tych terenów: pre-osmański i wczesno-osmański. Pierwszy z nich związany jest ogólnie z islamizacją południowych Słowian, drugi zaś dotyczy islamizacji bośniackich bogomiłów.

Islam rozprzestrzenił się w Bośni w sposób pokojowy, pojawienie się religii muzułmańskiej na jej terenach datuje się na VIII wiek. Istotnym jest odróżnienie procesów islamizacji i turkizacji, ponieważ często niesłusznie islamizacja utożsamiana jest, tylko i wyłącznie, z poturczeniem podbitych ludów. Innymi słowy szerzenie się Islamu i osmańskie podboje ziem bałkańskich, to dwa różne pojęcia. Turcy po przybyciu na Bałkany, pod wpływem miejscowej ludności również podlegali procesowi slawinizacji, zachowując jednocześnie swoją wiarę i propagując ją wśród innych. Imperium Osmańskie zdobywało kolejne ziemie siłą, zaś sam proces islamizacji Bośni zachodził pokojowo i rozpoczął się przed wkroczeniem wojsk tureckich na te tereny. Poświadcza to również fakt, iż religia muzułmańska znajdowała ciągle nowych wyznawców, o czym zapewnienia znajdujemy między innymi w tureckich defterach . W żadnym ze znanych źródeł historycznych, zachodnich czy tureckich, nie natrafimy na jakiekolwiek informacje o przymusowym charakterze przechodzenia na Islam mieszkańców Bośni. Wręcz przeciwnie, znajdziemy w nich potwierdzenie pokojowego i dobrowolnego charakteru islamizacji tych terenów.

 

 

Szlaki Islamu

Multikulturalizm jest tradycyjną wartością na Bałkanach. Jest tak, ponieważ obszar ten jest miejscem, gdzie spotykają się ze sobą Wschód i Zachód. Sama zaś Bośnia opisywana jest często jako swoisty mikrokosmos Bałkanów. Handel, religia i kultura miały tu kluczowy wpływ w procesie przenikania się dalekich, na pierwszy rzut oka, tradycji. Dlatego też Bośnia jest tak wyjątkowa na tle innych państw Europy. Już w średniowieczu, w jej granicach mieliśmy do czynienia z prawdziwym kosmopolityzmem, dzięki któremu przez ponad tysiąc lat różne narodowości pokojowo i w harmonii koegzystowały w swoim sąsiedztwie.

Wschód, zachód i północ – to kierunki, z których Islam przybył do Bośni. Wyznawcy muzułmańskiej wiary docierali na te tereny, między innymi, za sprawą morskich i rzecznych szlaków handlowych. Niektóre z tych szlaków mają antyczne pochodzenie i wykorzystywane były już w starożytności przez Persów, Rzymian czy mieszkańców Bizancjum. Swoim zasięgiem, dzięki bezpośredniemu połączeniu z Sawą i Dunajem, obejmowały one również interesujące nas tereny Bałkanów, w tym Sandżak, Macedonię i ziemie położone dalej na wschód, w kierunku Konstantynopola. Warto tutaj wspomnieć także o więziach handlowych jakie łączyły Bośnię z Dubrownikiem.

Na wschodzie najwcześniejszy kontakt bałkańskich Słowian z Islamem miał miejsce w wyniku ekspansji armii złożonej z Bułgarów i Arabów, a także innych grup o tureckiej proweniencji z obszaru Azji Centralnej. Ta multietniczna armia, pod wodzą chana Asparucha (644-701), w roku 679 przekroczyła Dunaj i zajęła Dobrudżę i Mezję. Państwo Asparucha było tak silne, że dalej prowadziło swoje podboje, z sukcesami atakując północne granice Bizancjum na Bałkanach i zbliżając się coraz bardziej ku jego centrum. Jednocześnie Imperium Bizantyjskie traciło na znaczeniu i sile w skutek częstych najazdów Awarów, Persów, Słowian i Bułgarów, a także etnicznie muzułmańskich Chazarów, Pecenegezów i Kuman, którzy już wtedy osiedlili się na południowy-wschód od Dunaju, na terenach dzisiejszej Slawonii. Spotykanie i przenikanie się różnych grup etnicznych, w ramach wojskowych pochodów, dały po raz pierwszy możliwość mieszania się różnych kulturowo-wyznaniowych tradycji na terenie dzisiejszej Bośni, był to także moment, w którym pojawił się na Bałkanach Islam. Można zatem stwierdzić, że wśród bałkańskich Słowian występował komponent muzułmański już w pod koniec VII stulecia. Był to czas, w którym Słowianie bałkańscy słynęli z wyrobu szczególnego rodzaju łodzi zwanych monoksilami, które powstawały z wydrążonych pni drzew. Korzystali z nich między innymi Persowie w czasie przekraczania Bosforu. Słowianie, nie tylko zajmowali się produkcją wspomnianych łodzi, ale również byli znani z tego, iż są biegli w ich nawigacji. Dzięki temu rzemiosłu mieli okazję spotkać się i pomagać w przeprawie przez Dunaj licznym grupom etnicznym, które chciały się dostać na południe Bałkanów. Obecność Arabów i Persów na tych terenach jest znacząca, ponieważ dała ona impuls do rozprzestrzenienia się religii islamskiej wśród licznych grup Słowian, włącznie z Boszniakami.

 

Awarowie na koniach

 

Na południu, w znanym Ljetopisie popa Dukljanina (840-841) została, między innymi, zawarta informacja, że w tym właśnie czasie z Sycylii wyruszyła wielka liczba saraceńskich łodzi, flotę tę Grecy nazywali miria armeni, zaś po łacinie określona została jako decem milia vella (dziesięć tysięcy żagli). O tym, że ekspansja muzułmańskiej floty miała w średniowieczu duży wpływ na morską granicę Bałkanów mówi również cesarz bizantyjski Konstantyn Porfirogeneta (X w.), który podaje informację o 36 statkach, które dotarły do Dalmacji. W jego zapiskach znajdujemy również wzmianki o Pecenegezach i innych muzułmańskich grupach, które dotarły na teren Bałkanów, pisze on między innymi o Turkach, którzy osiedlili się w pobliżu Dunaju, gdzie prowadzą nomadyczny styl życia. Podróżując po Półwyspie Bałkańskim znany arabski geograf el-Idrizi (XII w.) opisał wspomniane osady, zlokalizowane w pobliżu żyznych pól.

Na północy Węgry, od zawsze dążyły do tego, aby poszerzyć swoje wpływy w Bośni. Historyczne źródła wspominają o muzułmańskich ventitiiviri (wędrownych handlarzach). Byli to Pecenegezi, Chazarzy, Bułgarzy z terenów nadwołżańskich i z okolic dolnego Dunaju, Horesmije zwani też Hvarezmije, Kumanie i Saraceni. Wspomniane grupy etniczne wymieniane były już w dziełach pochodzących z XI i XII wieku, autorstwa różnych uczonych (muzułmańskich i niemuzułmańskich) takich jak: Abu Hamid al- Garnatij, Jan Kinnamos i Nikita Homijet. Jeden z dokumentów pochodzących z 1196 roku zawiera wzmianki o muzułmańskich handlarzach w Bośni Hysmaelite vel Bisseni. Według zawartych w nim informacji, w toku swoich handlowych podróży wywarli oni znaczący wpływ na bośniackich bogomiłów, którzy jednocześnie wykazywali pełną tolerancję wobec muzułmańskich przybyszów z terenów Węgier. Arabski pisarz Ibn Fadlan w X wieku odbył podróż po Bałkanach i opisał muzułmańską grupę etniczną Bakszirów, określając ich mianem najbardziej na północ osiadłej grupy wyznawców Islamu w tym czasie.

Bośniacki ban Borić bronił terenów swojego państwa razem z muzułmanami z Kalesji i Węgier przed atakami ze strony Bizancjum. W tej mieszanej węgiersko-bośniackiej armii, ban Borić dowodził najmężniejszymi oddziałami walczącymi w pobliżu rzeki Driny. Abu Hamid al-Garnati w czasie swojego pobytu na Węgrzech, w latach 1150-1153 zapisał, że w czasie walk pomiędzy wojskami węgierskimi a armią Bizancjum, w obydwu znajdowali się muzułmanie. Wyznawcy Islamu, którzy walczyli po stronie bośniackiej, byli to przede wszystkim muzułmanie z Kalesiji, których osady zlokalizowane były w okolicach Srijemu, na północnym-wschodzie Bośni. Również bośniacki ban Kulin (Culin magno bano Bosniae), który był następcą bana Boricia mógł wiedzieć o istnieniu muzułmanów w Kalesiji. Grecki autorzy, tacy jak Kinnamos potwierdzają, że Bośnia była w tym czasie niepodległym państwem. Pod koniec XIII i na początku XIV wieku, w czasie panowania bośniackiego króla Ostoji, wsród bośniackich feudałów byli też tacy, którzy nosili muzułmańskie imiona. Wtedy też bośniacki król wysyłał jako swojego emisariusza, aby podpisać porozumienie z Dubrownikiem muzułmanina o imieniu Reuf. Również w regionie Lasve mieszkał muzułmanin o imieniu Batala, uważa się, że imię jego, jak i inne jemu podobne powstały po bitwie na Kosowym Polu w 1389 roku.

Ricault podawał, że muzułmańscy żołnierze stacjonujący w pobliżu granicy morawsko-węgierskiej czytali Nowy Testament, który zdobyli w Dubrowniku lub na Morawach, w języku słowiańskim, jednocześnie ucząc się arabskiego i czytając Koran. Słowiański misjonarz Cyryl (IX w.) również był zaznajomiony z naukami Islamu. W drugiej połowie XII wieku Kinnamos wspominał, że na północno-wschodnich granicach Bośni, w Srijemie żyją Dalmatyńcy, Węgrzy i Ismaelici, którzy przybyli z drugiego brzegu Dunaju. Przesiedlenie się Ismaelitów na te tereny spowodowało, że Manuel I Komnen nakazał wzniesienie tam twierdzy, którą to następnie przekazał wspomnianym muzułmanom.  W czasie panowania węgierskich królów Andrzeja II (1205-1235) i Władysława Kumana IV (1272-1290) ogromna liczba Ismaelitów i Saracenów przesiedlił się w głąb Półwyspu Bałkańskiego. Król węgierski Emeryk miał wytwórnię monet, w której pracowali muzułmanie Ismaelici, którzy jednocześnie kontaktowali się i handlowali z Boszniakami.

Specyficzne położenie Bośni i dzisiejszego Sandżaku sprawiło, że to właśnie tam świat zachodni łączył się ze Wschodem, regiony nadadriatyckie, Dubrownik z terenami naddunajskimi, czyniąc z nich miejsce o kluczowym znaczeniu, także pod względem strategicznym, gdzie swobodnie mogły się rozwijać muzułmańskie kolonie handlowe.

 

 

Derwisze

Najwcześniejsze wzmianki mówiące o przybyciu derwiszów na tereny Bośni pochodzą z XIII wieku. Jednakże istnieje możliwość, że podróżowali oni już wcześniej. Zakony sufickie rozprzestrzeniły się na terenie Bałkanów dzięki praktykowaniu zasad humanizmu i liberalizmu. Należący do nich zakonnicy pozwalali nowym wyznawcom na zachowanie części starych rytuałów. Tarikaty takie jak Halvetije, Mewlewici i Naksibendije wywierały wpływ na całą, zarówno miejską jak i wiejską, społeczność bośniacką. Derwisze poprzez swoje nauki o pełnym swobody charakterze, a także dzięki przystępnym dla większości ideom, w sposób zasadniczy wpłynęli na szerzenie się Islamu wśród ludów bałkańskich. Różnorodne zakony sufickie wniosły duży wkład w rozwój islamskiej kultury, z uwzględnieniem kosmopolityzmu, jako cechy wyróżniającej Bośnię na tle innych organizmów państwowych w tamtym czasie. Derwisze odcisnęli trwałe piętno na kulturze duchowej tych terenów, przede wszystkim poprzez nauki sufickich mistyków, którzy propagowali tolerancję religijną, nie tylko wobec muzułman, ale również wobec Chrześcijan i

Żydów. Wczesny Islam na terenie Bośni wykształcił się poprzez wspomniane kontakty miejscowej ludności z zakonami sufickimi, jak i za sprawą muzułmańskich podróżników, często awanturników odwiedzających Bałkany. Ekspedycje organizowane przez uczonych ze Wschodu i Zachodu, jak i wyprawy, które na tereny Bośni przybywały z polecenia sułtana, miały bardzo duży wpływ na fakt przyjmowania przez Bogomiłów wiary muzułmańskiej. Islamizacja bośniackiej ludności, poparta nauczaniem sufickich zakonników, które stanowiło podwaliny późniejszej pokojowej koegzystencji różnych wyznań na obszarze Bośni, miała też znaczenie jako ruch ideowo-intelektualny. Umowy handlowe i przywileje ekonomiczne dawane przez osmańskich władców mieszkańcom Bośni, a także wymiana kulturowa i możliwość dziedziczenia ziemi przez muzułmanów, również Słowian były istotnym czynnikiem w tworzeniu się multikulturowego społeczeństwa.

Zakony sufickie i derwisze funkcjonowali poza oficjalnymi strukturami Islamu dopóki nie powstały medresy i dżamije. W późniejszym okresie derwisze z Bośni stworzyli około 15 tysięcy rękopisów w językach arabskim, tureckim i perskim, a także setki pięknych kaligrafii. Wiele z tych prac jest częścią kolekcji znajdujących się w Stambule, Wiedniu czy Kairze.

 

Tekkija Derwyszów w Blagaju – w okolicach Mostara-16 wiek

 

Muzułmańskie osady

Już w VIII i XIII wieku po raz pierwszy odnajdujemy śladu muzułmańskiego osadnictwa na terenie Bośni. Populacja ta składała się przede wszystkim z emigrantów należących do tureckiego obszaru językowego, a także przesiedleńców z różnych części imperium. Islam poszerzał swoją strefę wpływów także na terenie Bułgarii, Macedonii, na północnych krańcach Rumunii, szczególnie w Dobrudży, a także w Albanii i zachodniej Tracji i na Krecie. Jednakże, to właśnie w Bośni i Hercegowinie proces islamizacji zebrał największe żniwo.

Abu-Hamid al-Garnati napisał, że w pobliżu dolnego Dunaju żyją obok siebie różne grupy muzułmanów. Byli to Maghribis, Ismaelici, Hvarezmije. Ismaelici pochodzą od Pecenegezów, chociaż ich nazwa wskazywałaby na Magreb. Znani byli jako doskonali wojownicy i jeźdźcy. Hvarezmije byli królewskimi doradcami, handlarzami, zajmowali się także wyrobem monet. Z tatarskich stepów, przez Bułgarię, na przełomie IX i X wieku różne grupy muzułmańskie przybyły na teren Bośni w okolicy doliny rzek Sawy i Driny, jak i w okolice na południe od Dunaju. Później stworzyli muzułmańskie osady w pobliżu południowej granicy Węgier. Źródła historyczne identyfikują tych osadników jako Ismaelitów.

Ze wschodu napływała fala zislamizowanych Bułgarów znad Wołgi, muzułmańskie grupy utworzyły swoje osady na wschodzie Bośni już w VIII wieku. W tym czasie dochodziło do pierwszych kontaktów Słowian, którzy przyjęli Islam z innymi przedstawicielami tego wyznania. Od VIII wieku można zaobserwować proces konwersji na Islam, nie tylko wśród pospolitej ludności, ale także wśród władców. Na początku X wieku pojawiają się wzmianki o muzułmańskich imionach niektórych bułgarskich władców, takie jak: Dzhafar, Ahmed, Hasan, Naser, Mumin, Hajdar, Mohamed, Ibrahim, Sygyd, Burazh, Murad.

Migracje muzułmańskich osadników sprawiły, że po dziś dzień na terenie Bośni i Bałkanów odnajdujemy toponimy odnoszące się do ich obecności na tych terenach. W taki sposób powstała nazwa bośniackiej wsi Saraći w pobliżu Zvornika, i Saraćica w pobliżu Malog Zvornika – obie nazwane z powodu bytności w tych okolicach Saracenów. Wieś Agarenci nazywana też Agarovici znajdująca się w pobliżu Rogaticy wzięła swoją nazwę od nazwę od słowa Agarenians, co oznacza „potomkowie Hagara”. Grecki kronikarz z XII podaje, że „Bezermeni są wyznawcami tej samej wiary, co Arabowie, Persowie czy Turcy. Nazwy toponimiczne na terenie Bośni i Bałkanów taki jak Kozara, Kozarac, Kalesije, Kalesici (koło Srebrenicy) Kulize (koło Priboja) przynoszą na myśl najwcześniejszych muzułmańskich osadników, czyli Chazarów. Również bośniacki toponim Pećenegovici w pobliżu Prnjavora pochodzi od Pecenegezów, natomiast nazwy Gornja i Donja Bistrina pochodzą od łacińskiego określenia tej grupy czyli Bysseni. Ekspansja muzułmanów z terenów Węgier w kierunku Banatu zaowocowała taką nazwą jak Kalesija, wieś położona między Tuzlą a Zvornikiem. Nazwa ta bierze swój początek od imienia muzułmańskiej grupy osadników zwanej Kalize.  W 1345 roku nazwa Kalesije została zmieniona na Kuslat (tur. kuslat – ptak). Kolejnym z interesujących toponimów jest nazwa wsi Šije (koło Doboja), która prawdopodobnie nawiązuje do szyickich nauk. Warto również wspomnieć o pozostałościach muzułmańskich mizarów w zachodniej części Bałkanów, nagrobne napisy wskazują na sycylijskie pochodzenie ludności tam pogrzebanej. Istnieją też wzmianki o dwóch osadach muzułmańskich, które w XII wieku istniały w północnej części wybrzeża dalmatyńskiego, a które to określane były jako „klejnoty Islamu” (tur. Seddi-Islam). Fakt ten dodatkowo potwierdza obecność wiary muzułmańskiej na terenie Bałkanów w okresie poprzedzającym przybycie armii tureckiej na te tereny. Muzułmanie przez wiele stuleci stanowili istotny komponent osadnictwa na terenach Slawonii, Srijemu i Liki. Jednym z istotniejszych przykładów obecności muzułmańskich wpływów w nazewnictwie miast i wsi na terenie Bałkanów jest pochodząca z ich wschodniej części nazwa Kumanowo, która wywodzi się od grupy zwanej Kumanami, którzy to razem z Pecenegezami osiedlali się na wspomnianych terenach.

We wczesnym średniowieczu islamscy misjonarze odwiedzali muzułmańskie osady na Bałkanach. W swoich zapiskach, opisujących jego pobyt na Bałkanach w latach 1151-1159,  arabski geograf el-Idrizi podkreśla biegłość miejscowej ludności muzułmańskiej w morskim rzemiośle. Także Tomasz Archidiakon (1200-1260) wspomina, że Słowianie znad Adriatyku pozostawali w kontakcie z muzułmanami w czasie ich ekspansji na terenie Primorja. Już wtedy pojawiają się w użyciu miejscowej ludności  pierwsze słowa pochodzące z języka arabskiego na przykład džumbrak (podatek morski uzależniony od liczby żagli) czy mogoris (podatek ziemski, którzy mieszkańcy Raguzy płacili lokalnym władcom bośniackim). Podczas swojej podróży po adriatyckim wybrzeżu arabski podróżnik Ja’kut el-Hamavi w swoim dziele Mu’džem zapisał, że muzułmanie i Słowianie żyją tam w zgodzie obok siebie.

Źródła historyczne potwierdzają, że lokalny władca Melek Domald (Domaldus), nazywany Saracenem był obrońcą bośniackich Bogomiłów. Melek Domald urodził się w 1160 roku w bośniackim mieście Livno (Hlivno) i władał częścią regionu neretwańskiego w Hercegowinie. Przodkowie jego, jak i jego ojciec byli pochodzenia arabskiego. Pradziad Damalda zwany Dhu’l-ayn również był znany ludności tej części Bałkanów. O fakcie tym informuje nas Cronica di Slavonia. Znajdują się w niej zapiski dotyczące trzech generacji Damaldów, a sam Melek był pierwszym znanym władcą pochodzącym z tego regionu. Inne kroniki zawierają informacje dotyczące grup seldżuckich, które przemieszczały się w kierunku południowej części Bałkanów i osiedliły się w pobliżu granicy bośniacko-węgierskiej. Byli to między innymi Kalisije (lub Kobari), Bułgarzy znad Wołgi, Pecenegezi i Turcy-Vadnioti, którzy zajmowali się głównie ochroną granic. Wspomina o nich, jako o wojownikach i handlarzach, którzy dużo podróżują, arabski podróżnik Muhammed al Istahri el-Farisi.

Wszystkie osady, które powstały w okresach pre-osmańskim i wczesnym osmańskim były owocem systematycznego wtapiania się muzułmańskich osadników w bośniackie społeczeństwo, wnosząc przy tym istotny wkład w kulturowe dziedzictwo tych terenów. Rozwój muzułmańskiej tożsamości kulturowej był ściśle powiązany z procesem urbanizacji,  a migrujący muzułmanie wpłynęli znacząco na rozwój wielu dziedzin, w krajach, w których się osiedlili.

Islamskie monety

Liczne islamskie monety, najczęściej z arabskimi, kufskimi inskrypcjami, jako rezultat kontaktów handlowych, były w użyciu w IX i X wieku, na obszarze północnej i wschodniej Europy (od Skandynawii do Morza Czarnego). W tym samym czasie na terenie Węgier powstawały pierwsze miejsca, gdzie bito islamskie monety.

Najwcześniejsze i najciekawsze przykłady islamskich monet na Bałkanach pochodzą z VIII wieku, kiedy to miała miejsce ekspansja kalifa Mervan-a II el Himara (744-750). Wspomniane srebrne monety zostały znalezione we wsi Potoci w pobliżu Mostaru. Islamskie monety były w obiegu również za czasów panowania Sulejmana b.’Abd al-Malika (715-717), kalifa al-Mutawakkila (861-862). Boszniacki historyk  Ali Dede (XVI w.) w swoim dziele Rissalat al-intissab zapisał informację o bułgarsko-islamskich monetach z wygrawerowanym imieniem semanickiego emira Ismaila ibn Ahmeda (892-907), al-Muktafija (902-908) i bułgarskiego chana Džhafara ibn-Abdallaha. Duża liczba seldżuckich była w obrocie w czasie tureckich migracji na bośniackie tereny. Najwcześniejsze islamskie monety wykonywali Seldżucy, przodkowie Nisapura i Mervy, swym wyglądem nawiązywały one do abisyńskich prototypów. Pierwszymi seldżuckimi monetami były srebrne monety: Kilicarsana II (odlana  1186 roku), Sulejmana II (1102 r.), Keyhuserva I ( 1205 r.), Keykavusa I (1212 r.). Pierwszymi miedzianymi pieniędzmi były monety: Sulejmana II (brak daty odlewu), Muggisudina Tugrula (1215 r.), Mesuda II (1287-89).

Wszystkie wielkie obszary handlowe średniowiecznej Europy, od Wenecji po Katalonię, były zaznajomione z bośniackimi kruszcami, srebrem, złotem czy też ołowiem, znane były również takie produkty bałkańskiego pochodzenia jak miód i wosk. Szczególnym uznaniem cieszyły się bośniackie konie, najpiękniejsze z nich często stawały się podarunkiem dla obcych władców. Innymi produktami, z których słynęła w owym czasie Bośnia, to między innymi wysokiej jakości skóry, tkaniny, biżuteria i broń.

Bośniaccy bogomiłowie i Islam

 Bośniackie średniowiecze charakteryzuje się występowaniem dualistycznego wyznania, praktykowanego przez sektę bogomiłów, które to rozpowszechniło się na terenie Bałkanów i adriatyckim wybrzeżu. Obecność bogomiłów w Bośni datuje się na X wiek, chociaż istnieją  wzmianki o ich wcześniejszej bytności na tych terenach. W XII stoleciu kościół bogomilski rozwinął się w prawdziwy Ecclesia Bosensis, nazywany później Ecclesia Slavonicae. Za sprawą bogomiłów Bośnia stała się niejako mostem łączącym prawosławie z katolicyzmem.

Nekropola Bogumilska-Stecak-14 wiek-Museum Narodowy Bośni i Hercegowini

 

Ważnym jest wspomnieć o tym, iż bośniaccy bogomiłowie licznie przechodzili na Islam, a ich potomkowie stanowią jądro islamskiej wspólnoty na tych terenach. Bośniaccy muzułmanie są potomkami południowych Słowian, którzy przybywali na wspomniane ziemie już V i VI stuleciu. W toku islamizacji na terenie Bośni powstawały liczne wspólnoty muzułmańskie, do których dołączali wyznawcy Islamu z innych części późnego Imperium Osmańskiego. Bogomilstwo rozprzestrzeniło się na terenie całych Bałkanach, a Bośnia od 1222 roku stała się prawdziwym centrum tego dualistycznego wyznania. Przyjęcie przez bogomiłów Islamu jest jednym z najważniejszych etapów w procesie islamizacji Bośni. Niezmiernie istotnym jest również fakt, że znaczna liczba bośniackich muzułmanów, to właśnie potomkowie bogomiłów. Synkretyzm kulturowy był z pewnością jednym z czynników sprzyjających przyjmowaniu przez bogomiłów wyznania muzułmańskiego. Nauki bogomiłów połączone z naukami Islamu wpłynęły na wytworzenie się zupełnie nowej, boszniacko-muzułmańskiej tożsamości etnicznej. Wczesne pojawienie się Islamu na terenie Bośni doprowadziła do wymieszania się muzułmanów z bogomiłami, zwłaszcza że bogomilstwo  i Islam charakteryzowała bliskość, zwłaszcza jeśli chodzi o praktyki religijne. Arabskie źródła również wspominają o bogomiłach, czyni to na przykład Ebul-Feth es Sahristani (1153 r.), a także Ali Ibn Ahmed ez-Zahiri (1064 r.) w swoim dziele zatytułowanym El-mileu venihal. Przed wspomnianą dwójką, również arabski, chrześcijański historyk Seid Ibn Bitrik (940 r.) wspominał o skłonności bogomiłów do przechodzenia na Islam i zbieżności obu wyznań. Dodatkowo na bogomiliskich nagrobkach, stećakach możemy zauważyć napisy takie jak na przykład Saracen czy Saraćen, pochodzące z XIV i XV wieku, które potwierdzają znaczenie dla bośniackiego średniowiecza muzułmańskiego komponentu.

Na terenie miasta Visoko od 1175 roku funkcjonowała akademia, którą odwiedzali studenci ze Wschodu i Zachodu. Wykładano tam nauki filozoficzne. Było to miejsce, w którym kwitł  multikulturalizm. We wspominanej akademii rozprawiano o takich problemach, jak duchowość i materializm czy platonizm. Różnorodność, którą mogliśmy obserwować w tamtych czasach na terenie Bośni wpływała również na bogomiłów, ci z kolei odciskali piętno na zakonach derwiszów. Pokojową interakcję pomiędzy bogomiłami i muzułmanami przerwało wygnanie wyznawców dualizmu, a także najazdy mongolskich hord.

 Islamizacja Bośni będzie dalej postępować. Przed osmańskim podbojem tych terenów, potomek bana Kulina, zwany pasza Hidajet, jako pierwszy z bośniackiej szlachty, przeszedł na Islam. Hidajet przyjął Mahometanizm w roku 1447, za czasów panowania sułtana Murata II (1421-44, 1446-51), który nadał mu muzułmańskie imię razem z pięknie wydanym Koranem.

 

 Mapa 14 wiek z poglądem na Bośnie

Lyteratura-Dr.Dzavid Haveric-Islamizacija Bosne:Rani Islamski uticaj na Bosansko drustvo(2005)

Dr.Dzavid Haverić-Orientalne tradicije Bosne od XV-XVIII vijeka:Hronika(2001)

Zródlo:Bosnjaci.net

  

Tłumaczenie i przygotowanie-Emina Ragipović

Bezdomność – przyczyny problemu i sposoby na jego rozwiązanie w świetle Islamu

In Uncategorized on Luty 4, 2011 at 16:12

 

 

Stosy książek, artykułów, gazet, statystyk pokazują jak przykre i bolesne jest zjawisko bezdomności, którego rezultatem jest ponad sto milionów niewinnych ludzi, spędzających dzisiejszą, wczorajszą i kolejną noc pod gołym niebem, lżejszą  – latem i okropną – zimą. Nie dziwi bieda i bezdomni w Afryce, ale niezrozumiałym jest tak wielu bezdomnych w krajach, w których roczny dochód narodowy przekracza 160 miliardów dolarów.

Rzecz nie w pieniądzach, chodzi o sprawiedliwość i miłosierdzie. Jeśli społeczeństwo ma problem z miłosierdziem, pieniądze są bezużyteczne. Spotykając tych pozbawionych w życiu celu ludzi, taśma wspomnień i wypowiedzi przewija się w mojej głowie. Przypominam sobie, co powiedział Lee Atwater – doradca bezpieczeństwa kilku prezydentów Stanów Zjednoczonych: „Moja choroba pomogła mi dostrzec, że to czego brakuje w społeczeństwie jest tym, czego brakuje we mnie”. Ludzie mają skłonność do niewspółodczuwania z innymi ich trosk, dopóki sami ich nie mają. Zapomniawszy kluczy do mieszkania i czekając w nocy przy minus dwudziestu stopniach na jakąkolwiek pomoc, przypomnielibyśmy sobie o tych, którzy większość swojego nieszczęśliwego życia spędzają bez żadnego klucza. Ta sama taśma wspomnień wraca ponownie, gdy obserwuję, jak niektórzy „szczęściarze” w ładnych ubraniach, przyjemnie pachnący, z pieniędzmi w portfelu zachowują się opryskliwie wobec bezdomnych pozbawionych życiowego celu ludzi. Przypominam sobie, co powiedział Nietzsche: „Słabi, chorzy, niezdolni do pracy muszą zniknąć, czyniąc w ten sposób rasę ludzką silniejszą i zdrowszą”.  Czy ci „szczęściarze” myślą tak samo? Czy wydaje im się, że są wolni od takich zmartwień? Czy komukolwiek na świecie może wydawać się, że jest wolny od takich zmartwień? Siedem stopni w skali  Richtera może zmienić połowę populacji tego kraju w bezdomnych. Ci biedni ludzie nie wybrali sobie takiego życia, jak twierdzą niektórzy, ale to każdy z nas popchnął ich do tego przez własne ego i brak troski.   

Historia pokazuje, że jakakolwiek wspólnota lub cywilizacja, która wykreśla moralność ze swojego słownika wartości, musi ulec zniszczeniu. Moralność jest nieodłączną częścią, oderwanie jednej części pociąga za sobą resztę, nie ma sprawiedliwości bez miłosierdzia, nie ma braterstwa bez poświęcenia, nie ma hojności bez altruizmu, nie ma współczucia bez miłości, nie ma brania bez dawania, nie ma moralności bez wiary w Boga.

Statystyki pokazują, że od trzystu tysięcy do pół miliona spośród czterdziestu milionów polskich obywateli jest czasowo lub na stałe bezdomnych; większość z nich spędza noce, śpiąc w miejscach nie nadających się do zamieszkania. Kategoryzowanie przyczyn bezdomności, by analizować każdą z nich z osobna, by znaleźć mechanizm ich redukcji zwykle okazuje się zupełnie nieefektywne, ponieważ wyliczenie tych przyczyn, zaczynając od przemocy domowej, utraty pracy, uzależnienia od alkoholu i narkotyków, etc…prowadzić będzie do niezliczonych problemów, które miały miejsce w historii. Żadne społeczeństwo nie jest wolne od tych przyczyn, ale powstaje pytanie – czy społeczeństwo zgadza się na zwiększenie lub zmniejszenie tych przyczyn?    

Jedną z głównych przyczyn, która sprawia, że bezdomni trwają bez celu w alkoholowym uzależnieniu jest trwanie społeczeństwa w jego przywiązaniu do usprawiedliwiającej picie alkoholu “pięknej społecznej tradycji” i niemożliwość porzucenia tej trwającej od wieków społecznej tradycji, podczas gdy możliwe jest porzucenie niektórych z biednej mniejszości poprzez łatwość kupna trucizny, zupełne zrujnowanie życia i odebranie im jakiejkolwiek woli, by zmienić ich aktualną sytuację. Pamiętam artykuł z New York Times o tuzinie bezdomnych mężczyzn z Polski, z domu pomocy społecznej św. Łazarza, którzy w podwórzu byłej fabryki traktorów budowali statek, aby popłynąć nim w rejs dookoła świata. Wyobraźmy sobie, jeśli mieliby pecha i, oprócz bycia bezdomnymi, byliby uzależnieni od alkoholu, czy wówczas wpadliby na taki pomysł lub chcieliby wykonać tak spektakularną pracę.

Historia jest pełna odważnych ludzi takich jak w Stanach Zjednoczonych, ludzi, którzy zdali sobie sprawę z ogromnego niebezpieczeństwa płynącego z alkoholu we wszystkich aspektach życia Amerykanów i którym w 1919 roku udało się ustanowić prawo, które zakazywało sprzedaży i importu alkoholu w celu ochrony biednej mniejszości i młodzieży. Pomimo niepowodzenia eksperymentu i zniesienia tego prawa w 1933 roku, historia nigdy nie zapomni inicjatywy ludzi, którzy chcieli ocalić swój naród. 

Kolejną ukrytą przyczyną zjawiska bezdomności jest cudzołóstwo, które zostało zastąpione mniej dosadną definicją, zgodnie z którą ci, którzy popełniają takie przestępstwo są w “związku pozamałżeńskim”, “mają chłopaka lub dziewczynę”. Te słowa są miłe i dogodne dla systemu laickiego, ale jednocześnie są tak doświadczające i niesprawiedliwe dla potomstwa, dla kolejnych pokoleń. W samej tylko Europie jedno na troje nowonarodzonych dzieci pochodzi ze związków pozamałżeńskich, które w wielu przypadkach kończą się separacją i ucieczką ojca od jego obowiązków względem swego dziecka i rodziny, co z kolei doprowadza niektóre z porzuconych dzieci na ulicę i skutkuje nową definicją samotnej matki. To nowe pokolenie porzuconych wzrasta w gniewie na społeczeństwo, które nie chroniło ich od bezdomności, ale poprzez media i w każdy możliwy sposób promowało “związki pozamałżeńskie”, “posiadanie chłopaka lub dziewczyny, które to wywołało wspomniane konsekwencje. To dlatego surowo zakazane jest w Świętym Koranie “I nie zbliżajcie się do cudzołóstwa! Zaprawdę, jest to czyn szpetny i jakże to zła droga! (Al-Isra 32)”.    

W Świętym Koranie rozważamy, jak Bóg wyróżnił ludzkość, zobowiązując każdego do pomocy swemu bratu w utrzymaniu takiego poziomu życia, który go nie upokarza “My obdarzyliśmy szlachetnością synów Adama. My nosiliśmy ich na lądzie i na morzu. My zaopatrzyliśmy ich wspaniałymi dobrami. My wyróżniliśmy ich wielkim wyróżnieniem ponad wielu spośród tych, których stworzyliśmy”. (Al-Isra 70). Poza tym wyróżnieniem, równość wszystkich ludzi przed Bogiem została stwierdzona słowami Proroka Mohammeda “Błogosławieństwo i Pokój z Nim” “O ludzie! Zaprawdę wasz Pan jest jeden i wasz ojciec jest jeden. Wszyscy należycie do jednego rodu Adama, a Adam został stworzony z gliny. Zaprawdę najszlachetniejszy z Was według Allaha jest ten, kto jest najpobożniejszy. Nie ma wyższości Araba nad nie-Arabem jak tylko w pobożności”. Te wartości zapoczątkowały stopniowe zniesienie niewolnictwa i równe traktowanie bogatych i biednych, nie traktowanie biednych lub bezdomnych jak obcych.

Miłosierdzie i solidarność między ludźmi jest czymś z czym się rodzimy, co jest w naszej przyrodzonej biologicznej naturze i albo gorszące doświadczenia je usuną albo wartościowe nauczania wzbogacą je. Islam tak wzbogaca te wartości w sercach i umysłach ludzi, że Islamskie miasta stały się jak naczynia wypełnione miłosierdziem i wzajemną miłością, dlatego że ludzie Ci mają wiele nauk ze Świętego Koranu i Nauczania Proroka Mohammeda “Błogosławieństwo i Pokój z Nim”, które motywowały ich do miłosierdzia i wzajemnej miłości. Nauczanie ukazało im wartość braterstwa, kiedy Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim‘ powiedział:”Człowiek, który zrywa więzy braterstwa nie wejdzie do Raju.” Dzięki temu rozwinięto system opieki nad rodziną I rodzicami i zajęto się ludźmi starymi , przy jedoczesnym obojętności na ich los. Pierwsze nauki Proroka Mohammeda ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ po przybyciu do Medyny dotyczyły nie tyle odbudowy miasta, kierunków przyszłej polityki zagranicznej, lecz kwestii o wiele prostszych, bo solidarności, dzielenia się I miłosierdzia. Nakazał On “O ludzie! Przekazujcie (pozdrowienie) salaam, dawajcie pożywienie (potrzebującym), pielęgnujcie więzy braterstwa, I módlcie się w nocy, gdy inni śpią, a wejdziecie do Raju w pokoju”.

W ramach walki z ubóstwem & bezdomnością, wprowadzono “Zakat” trzeci rytualny filar Islamu, czyli innymi słowy opodatkowano odpowiednie kategorie obywateli opłatami fiskalnymi na rzecz osób ubogich. Za panowania Kalifa Omara bin Abd El Aziza, który przez zaledwie 2 lata władał największym imperium w całej historii, w państwie  trudno było w ogóle spotkać ludzi ubogich, do czego przyczynił się wdrożony przez niego sprawny system poboru Zakatu. 

Nauki Proroka Mohammeda ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ stworzyły grunt do rozwoju międzyludzkiej solidarności. Głosił „wierzący są dla siebie jak budowla, której poszczególne elementy wspierają się nawzajem.”, a jednocześnie stanowczo przestrzegał przed obojętnością na  los sąsiadów “Nie wierzcie temu, kto spał syty, a wie, że jego sąsiad głoduje”

Ibn Hazm, naukowiec z Andaluzji napisał w jednym ze swoich dzieł: “W każdym regionie ludzi zamożnych zachęca się, żeby pomagali ludziom ubogim, a sułtan (władca) im to nakazuje. Tak więc, ubodzy I potrzebujący powinni otrzymać pożywienie niezbędne do życia, odzienie na zimę I na lato, które ochroni ich przed deszczem, latem, słońcem I wzrokiem przechodniów”.

Solidarność taka znalazła wielkie uznanie w oczach Proroka Mohammeda ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’. Stwierdził on „Kiedy ludziom z plemienia Ash’ari skończyły się zapady żywności podczas Jihadu, lub zaczęły się wyczerpywać zapadu pożywienia ich rodzinom w Medynie, wzięli on wszelkie pozostałe zapasy w jedno prześcieradło I rozdzielili pomiędzy siebie w równych udziałach, mierząc swoje udziały miską. Są oni więc ze mnie, a ja jestem z nich.”

Zasada solidarności jednoczyła nie tylko Muzułmanów, ale obejmowano nią też inne społeczności zamieszkujące terytorium państwa Islamskiego. Kiedy Omar ebn Al-Khatab, trzeci Kalifat zobaczył starego żydowskiego żebraka proszącego o jałmużnę, zaprosił go do swojego domu I nakazał wypłacać mu stałe miesięczne utrzymanie, rzekł on:”Na Allaha, nie bylibyśmy sprawiedliwi, gdybyśmy zjedli jego potomstwo, I zostawili go samego sobie w starości, miłosierdzie jest dla ubogich I potrzebujących, a ubogimi są Muzułmanie, a ów jest jednym z potrzebujących spośród ludzi księgi ’Chrześcijan & Żydów’ ”

Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ uczył Muzułmanów miłosierdzia nawet w postępowaniu ze zwierzętami: „Kiedy pewien wędrowiec poczuł pragnienie, zszedł do studni, aby zaczerpnąć wodę.. Gdy wracał,dostrzegł dyszącego psa, który był tak spragniony, że jadł muł. Wędrowiec powiedział, ‚Ten (pies) cierpni pragnienie tak samo jak ja, (zaczerpnął więc ze studni), napełnił wodą swój but, przytrzymał go zębami, wspiął się I napoił psa. Allah podziękował mu za (dobry) uczynek I przebaczył mu.” Ludzie spytali, „O Uczniu Allaha! Czy jest dla nas nagroda za opiekę nad zwierzętami?” Odpowiedział, „Tak, jest nagroda za pomoc każdemu zwierzęciu” I przekazał też:  „Skrajnie spragniony pies biegał wokół kamiennej studni, kiedy zobaczyła go prostytutka z żydowskiego plemienia Bani. Opuściła swoją skórzaną skarpetę do studni, nabrała wody i napoiła psa. A grzechy jej z tego powodu zostały jej odpuszczone. Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ przestrzegł też Muzułmanów przed okrucieństwem słowami “Allah nie okaże miłosierdzia nikomu, jak tylko tym, którzy okazują miłosierdzie innym”. Czynił to również poprzez okazywanie błogosławieństw, jakich ludzie dostępują dzięki pomocy jednostkom „Przyprowadźcie mi swoich słabych, otrzymujecie zwycięstwo z ich powodu”,i w podobny sposób naucza Święty Koran „Nie czyń gwałtu żadnej sierocie, nie odprawiaj żebraka błagającego cię o wsparcie „(Al-Duhaa 9-10).

Zjawisko bezdomności występowało też w państwie muzułmańskim, kiedy w początkowym okresie Muzułmanie z Mekki uciekając przed prześladowaniami ze strony swoich pobratymców schronili się w w Medynie, każdy z mieszkańców Medyny przyjął jednego z wygnańców jako brata I dzielił z nim swój dobytek, aż nie stało już nikogo, kto mógłby ich przygarnąć pod swój dach, niektórzy więc z nowo przybyłych ubogich imigrantów przebywali w meczecie I nazwano ich ludem Saffa, – I wedle przekazu  Fatimah najukochańsza córka Proroka Mohammeda ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ poprosiła Go o służącą. Prorok odmówił jej, mówiąc “Na Allaha, nie dam ci i nie zostawię ludu Saffa z żołądkami zapadaniętymi z głodu”, troszczył się o nich, wysyłał im zapotrzenie I nakazał swoim towarzyszom dzielenie się pożywieniem z nimi.

Wreszcie, musimy pamiętać, że takie zjawisko jak bezdomność występująca w każdym kraju, zwłaszcza państwach “zamożnych” lub tzw. “pierwszym świecie” stanowi ucisk całego społeczeństwa w stosunku do jednostek, za którą każdy ponosi część odpowiedzialności. Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’ powiedział “jeśli ktokolwiek z miasta umarł z głodu, wszyscy mieszkańcy miasta winni są jego rodzinie Diaa “oszkodowanie za morderstwo”” czyli uznał taką sytuację za zamierzone morderstwo duszy poprzez zaniedbanie jej potrzeb. A jeśli uświadomimy sobie, że ludzie ci są przez nas uciskani, musimy obawiać się ich gniewu, gdyż tak jak mówił Prorok Mohammed ‘Błogosławieństwo & Pokój z Nim’: “Obawiajcie się przekleństwa człowieka uciskanego, nie ma bowiem zasłony pomiędzy jego wołaniem a Allahem” jak też dodał: “Prośb trzech kategorii ludzi nigdy nie odrzuca (Allah): człowieka poszczącego, aż nie przerwie on postu, sprawiedliwego władcy I człowieka uciskanego, a prośby ich trafiają do niebios, a wrota niebios otwarte są dla nich, a Allah mówi im: Przysięgam na swój honor, że wysłucham waszych (próśb) nawet poniewczasie”.

Hesham Ezzat Mohammed